Nagły cios na Morzu Czarnym. Ukraińskie drony uderzyły w rosyjską flotę. Są nagrania
Fot. REUTERS/Stringer/X/Anton Gerashchenko
Ukraińskie drony zaatakowały na Morzu Czarnym dwa rosyjskie tankowce z tzw. floty cieni. Operacja była przeprowadzona wspólnie przez ukraińskie siły zbrojne i Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy.
Atak na rosyjskie tankowce
Jak wynika z informacji przekazanych przez ukraińskie media, oba tankowce zaatakowane 28 listopada – Kairos i Virat – były objęte sankcjami. Przedstawiciel Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) przekazał w rozmowie z serwisem Kyiv Independent, że statki znajdowały się u wybrzeży Turcji na Morzu Czarnym. W chwili ataku tankowce miały zmierzać do portu w Noworosyjsku – tam miały zostać załadowane. Z ustaleń medialnych wynika, że w sumie mogły one transportować ropę o wartości 70 milionów dolarów. „Poważny cios”
W sieci pojawiły się nagrania, na których widać płonące tankowce. Oba miały doznać poważnych uszkodzeń i zostały skutecznie wyłączone z eksploatacji. „To będzie poważny cios dla rosyjskiego transportu ropy” – przekazał jeden z przedstawicieli SBU. Przypomnijmy, tzw. flota cieni to grupa statków, głównie tankowców, które używane są przez Rosję do omijania sankcji gospodarczych lub prowadzenia nielegalnych działań.
Atak na rosyjski terminal naftowy
W ostatnich godzinach ukraińskie drony uszkodziły też jeden z terminali naftowych w Noworosyjsku. Bezzałogowce zaatakowały infrastrukturę Kaspijskiego Konsorcjum Ropociągów. Jak podały niezależne serwisy internetowe, część urządzeń portowych została wyłączona z eksploatacji. Port w Noworosyjsku zaatakowały drony morskie. Portowe służby zdążyły ewakuować na bezpieczną odległość od nabrzeża część tankowców, które czekały na załadunek ropy. Włączyły się także zawory awaryjne, które powstrzymały wyciek ropy do Morza Czarnego. Eksplozja uszkodziła dźwigi i urządzenia pompujące, które czasowo nie nadają się do eksploatacji. To trzeci atak na infrastrukturę Kaspijskiego Konsorcjum Ropociągów, znajdującą się w Noworosyjsku. W lutym drony uszkodziły przepompownię, we wrześniu biura koncernu, a tym razem dźwigi i część urządzeń załadunkowych. Rurociągami kaspijskiego konsorcjum transportowana jest ropa z rejonu Morza Kaspijskiego do Noworosyjska, skąd statkami wywożona była za granicę.
Źródło: gazeta.pl
