Prokuratura chce kary śmierci dla byłego prezydenta Korei Południowej. W sądzie doszło do incydentu
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Były prezydent Korei Południowej Yoon Suk Yeol został oskarżony o próbę przeprowadzenia zamachu stanu. Prokuratura chce, aby polityk został skazany na karę śmierci. Podczas rozprawy doszło do incydentu z udziałem zwolenników Yoon Suk Yeola.
Proces byłego prezydenta Korei Południowej. Prokuratura chce kary śmierci
We wtorek 13 stycznia w Seulu odbyła się ostatnia rozprawa w procesie przeciwko byłemu prezydentowi Korei Południowej. Prokuratura oskarżyła Yoon Suk Yeola o próbę przeprowadzenia zamachu stanu. Śledczy domagają się dla niego kary śmierci. Koreańska agencja prasowa Yonhap przekazała, że wyrok zapadnie prawdopodobnie w lutym.
Korea Południowa. Zwolennicy Yoon Suk Yeola zakłócili rozprawę
Prokuratura ustaliła, że Yoon Suk Yeol ogłosił stan wojenny, aby przejąć władzę sądowniczą i ustawodawczą. – Charakter przestępstwa jest poważny, ponieważ zmobilizował on zasoby, które powinny być wykorzystane wyłącznie w interesie całego narodu – stwierdził prokurator. Yoon Suk Yeol nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. W sądzie pojawili się zwolennicy byłego prezydenta, którzy również nie zgadzają się z tymi oskarżeniami. Agencja Yonhap poinformowała, że część z nich zakłóciła rozprawę, wykrzykując wulgarne hasła.Stan wojenny w Korei Południowej
Yoon Suk Yeol ogłosił decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego 3 grudnia 2024 roku. Twierdził, że była to reakcja na działania podejmowane przez opozycję i „zagrożenie ze strony północnokoreańskich sił”. Już kilka godzin później parlament Korei Południowej zniósł stan wojenny.
Źródło: gazeta.pl
