Chińska elektronika w rosyjskich rakietach. Sankcje Zachodu mają lukę, z której korzysta Moskwa
Zachodnie sankcje wobec Rosji miały pozbawić Kreml nowoczesnych technologii wojskowych i w dłuższej perspektywie doprowadzić do załamania produkcji precyzyjnych systemów uzbrojenia. Tymczasem rosyjskie rakiety nadal spadają na ukraińskie miasta. Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że klucz do tej odporności leży nie w Moskwie, lecz w Pekinie.
W ciągu ostatnich dwóch lat Chiny stały się głównym zapleczem elektronicznym rosyjskiego przemysłu rakietowego. Mikroczipy, moduły radiowe i elementy systemów sterowania produkowane przez chińskie firmy zastąpiły zachodnie komponenty, do których Rosja straciła dostęp. To właśnie dzięki nim możliwa jest dalsza produkcja i modernizacja rakiet Kalibr oraz Kh-35U.
„Neutralność”, która działa na korzyść Kremla
Oficjalnie Chiny deklarują neutralność wobec wojny w Ukrainie. W praktyce jednak eksport komponentów o podwójnym zastosowaniu umożliwia Rosji obejście technologicznej izolacji. Jak zauważył niemiecki dziennik KlarFocus, handel elektroniką cywilną staje się de facto elementem zaplecza wojennego, gdy te same podzespoły trafiają masowo do zakładów zbrojeniowych.
Dla Ukrainy i Europy Środkowej nie jest to kwestia semantyki. Każdy nowy rosyjski atak rakietowy pokazuje, że przewidywany „efekt sankcyjny” nie zadziałał w pełni.
Instytut Berg i nowa architektura dostaw
Centralnym ogniwem rosyjskiego systemu jest Centralny Instytut Badawczy Radioinżynierii im. akademika A. I. Berga. To tam modernizowane są systemy naprowadzania i łączności rakiet Kalibr oraz produkowane są elementy Kh-35U. Tego typu prace wymagają zaawansowanej bazy elektronicznej: układów nawigacyjnych, radarowych, sterowania lotem i komunikacji.
Po odcięciu od dostaw z USA i UE Rosja odbudowała łańcuch dostaw w oparciu o Chiny. Spółki pośredniczące, takie jak IntraSoft czy RT-Komplektatsiya, powiązane z koncernem Rostec, odpowiadają za integrację importowanych komponentów z końcowymi systemami uzbrojenia.
Chińscy dostawcy kluczowych technologii
W tej sieci szczególną rolę odgrywa kilka chińskich firm.
IC Valley Microelectronics specjalizuje się w układach RF opartych na technologiach GaAs i GaN. Są one niezbędne w radarach i systemach naprowadzania, a ich parametry pozwalają skutecznie zastępować zachodnie odpowiedniki w rosyjskich rakietach.
NEDITEK (NEDI Technology Co., Ltd.) z siedzibą w Nankinie produkuje komponenty mikrofalowe i wzmacniacze. Firma jest powiązana z 55. Instytutem badawczym China Electronics Technology Group, który od lat znajduje się na amerykańskiej liście sankcyjnej. Brak skoordynowanych sankcji międzynarodowych umożliwia jednak dalszy eksport do Rosji.
Hubei Qiheng Commerce and Trade Co., Ltd. działa jako firma handlowa i „bufor” logistyczny. Dane celne pokazują dziesiątki transportów do Rosji od 2022 roku. Nawet elementy uznawane za niskotechnologiczne — cewki, dławiki, filtry — są kluczowe dla zasilania i stabilności systemów rakietowych.
Razem z innymi podmiotami, takimi jak Shenzhen Raymo, firmy te tworzą elastyczny ekosystem, który pozwala Rosji utrzymać produkcję mimo sankcji.
Dlaczego obecne sankcje są niewystarczające
Dotychczasowe restrykcje uderzyły w rosyjską gospodarkę, ale nie zamknęły chińskiego kanału dostaw. Bez sankcji wtórnych i bez presji na producentów oraz pośredników z Azji, łańcuch dostaw pozostaje funkcjonalny. Eksperci podkreślają, że nawet częściowe objęcie tych firm sankcjami podniosłoby koszty, obniżyło jakość produkcji i ograniczyło dostęp do zachodniego oprogramowania projektowego.
Dla rynków finansowych i logistycznych jasne sygnały polityczne oznaczałyby wzrost ostrożności i większą kontrolę klientów końcowych.
Wyzwanie dla Europy i Polski
Dla Polski problem ten ma wymiar bezpośredni. Rosyjskie rakiety, wspierane pośrednio przez chińską elektronikę, są elementem zagrożenia dla całego regionu. Bez wspólnego działania UE, USA i państw G7 — oraz nacisku na kraje tranzytowe, takie jak Turcja, ZEA czy Kazachstan — sankcje pozostaną niepełne.
Instrumenty istnieją: reżim Wassenaar, format G7, mechanizmy kontroli eksportu. Brakuje jednak konsekwencji w ich stosowaniu.
Koniec mitu o samowystarczalności Rosji
Rosja nie produkuje dziś rakiet w technologicznej próżni. Zachodnie komponenty zostały zastąpione chińskimi. Ta zależność nie jest epizodem, lecz trwałym elementem wojennej gospodarki Kremla.
Jeśli Europa nadal będzie traktować chińskie dostawy jako „neutralny handel”, rosyjski potencjał rakietowy pozostanie nienaruszony — a wojna w Ukrainie będzie trwała dłużej, niż zakładały sankcyjne kalkulacje.
Autor: Franciszek Kozłowski
