Rozłam w klubie Polski 2050. Czy rząd to wytrzyma? Jest sondaż
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl
Ponad połowa badanych uważa, że rząd Donalda Tuska dotrwa do wyborów w 2027 r., mimo perturbacji w Polsce 2050 – wynika z badania dla Wp.pl przeprowadzonego na panelu Ariadna. Klub Polski 2050 w ubiegłym tygodniu rozpadł się, a część polityków ugrupowania ogłosiło utworzenie nowej inicjatywy.
Rozłam w klubie Polski 2050. Jak to wpłynie na sytuację w rządzie?
W badaniu przeprowadzonym dla Wirtualnej Polski na panelu Ariadna zapytano ankietowanych, czy rozłam w Polsce 2050 wpłynie na stabilność rządu Donalda Tuska. Łącznie 28 proc. udzieliło odpowiedzi twierdzącej, a 37 proc. – przeczącej. 35 proc. badanych nie miało zdania. Zapytano również o to, czy rząd przetrwa do końca kadencji, mimo zawirowań w ugrupowaniu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. 52 proc. badanych wierzy, że rząd dotrwa do wyborów w 2027 r., 18 proc. uważa, że nie, a 30 proc. nie ma zdania. „Badanie zostało zrealizowane w dniach 18-19 lutego 2026 r., metodą CAWI (wywiady internetowe), na próbie 1045 osób” – podaje Wp.pl.Hennig-Kloska: Pozostajemy lojalnymi partnerami w koalicji
– Kwestią oczywistą jest dla nas to, że pozostajemy lojalnymi partnerami w koalicji 15 października. To jest dla nas niezwykle ważne, by przestać być wewnętrzną opozycją tej koalicji. Jesteśmy jej członkiem, podmiotowym uczestnikiem i to jest niezwykle ważne, by zakończyć dyskusję wokół tego, czy koalicja ma trwałe fundamenty, by dalej funkcjonować – mówiła w ubiegłym tygodniu ministerka klimatu Paulina Hennig-Kloska, członkini nowego klubu parlamentarnego Centrum. Szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz także podkreślała, że jej ugrupowanie, mimo rozłamu w klubie, „jest częścią koalicji i nie zamierza z niej wyjść”. Rozłam w klubie Polski 2050. Powstał klub parlamentarny Centrum
W środę grupa posłów Polski 2050 ogłosiła wystąpienie z klubu i partii oraz założenie nowego klubu parlamentarnego Centrum. To reakcja na ostatnie decyzje nowej przewodniczącej Polski 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. W gronie osób, które opuściły partię, znaleźli się m.in. Paulina Hennig-Kloska, Ryszard Petru, Mirosław Suchoń i Aleksandra Leo. W trakcie środowej konferencji Hennig-Kloska zarzuciła Pełczyńskiej-Nałęcz „brak przestrzeni do dialogu i współpracy”. – Największy egzamin z demokracji to jest zaakceptowanie wyboru demokratycznej większości. Niestety, część naszych posłanek i posłów nie zdało tego egzaminu. Nie pogodzili się z wynikiem demokratycznych wyborów w naszej partii i z naszej partii zdezerterowali – komentowała z kolei liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Obecnie w klubie Polski 2050 i klubie Centrum zasiada równo po 15 posłów.
Źródło: gazeta.pl
