Sikorski oferuje mediację między Ukrainą a Węgrami. Bruksela chce sankcji na Rosję
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował w Brukseli, że zaoferował mediację między Ukrainą a Węgrami. Przyznał też, że podczas poniedziałkowego spotkania ministrów spraw zagranicznych UE rozmawiano o sankcjach wobec Rosji.
Radosław Sikorski powiedział, że w czasie spotkania unijnych ministrów spraw zagranicznych Węgry były przekonywane do zgody na przyjęcie 20. pakietu sankcji wobec Rosji za wojnę przeciw Ukrainie. Minister zaznaczył, że na Budapeszt wywierano presję, a przy okazji uderzył też w relacje między władzami Węgier a polską opozycją.
Sankcje i ropociąg Przyjaźń
Szef polskiej dyplomacji przypomniał, że jednym z powodów sporu między Węgrami a Ukrainą pozostaje kwestia ropociągu Przyjaźń. Po rosyjskim ataku pod koniec stycznia rurociąg został uszkodzony, a tranzyt rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację wstrzymano. Ukraina zadeklarowała gotowość do naprawy infrastruktury, ale zastrzegła, że nie jest to dla niej priorytet, zwłaszcza że obiekt może zostać ponownie uszkodzony przez Rosjan. Budapeszt i Bratysława twierdziły jednak, że Kijów celowo nie przywraca przesyłu ropy i przekonywały, że dysponują zdjęciami satelitarnymi wskazującymi, iż rurociąg jest sprawny.W reakcji Węgry i Słowacja zablokowały unijną pożyczkę dla Ukrainy o wartości 90 mld euro, a sam Budapeszt wstrzymał także przyjęcie 20. pakietu sankcji na Rosję. Pakiet miał zostać zatwierdzony pod koniec lutego, w czwartą rocznicę pełnoskalowej inwazji Kremla na Ukrainę.
Sikorski: Węgry zmieniły stanowisko
Sikorski powiedział w poniedziałek, że stanowisko Węgier w sprawie ropociągu się zmieniło. Podczas poprzedniego spotkania jego węgierski odpowiednik utrzymywał, że Przyjaźń jest w pełni sprawna, natomiast teraz przyznał już, że rurociąg wymaga naprawy. Minister ocenił całą sytuację jako bardzo nietypową. Zwrócił uwagę, że Ukraina prowadzi wojnę z Rosją, a jednocześnie umożliwia przesył rosyjskiej ropy przez swoje terytorium do państwa, które jest wobec niej nieprzyjazne.Polska wylicza działania Węgier wobec Ukrainy
Szef MSZ przyznał, że podczas spotkania wypunktował działania Węgier, które jego zdaniem uderzają w Ukrainę. Wymienił w tym kontekście blokowanie refundacji środków z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju dla państw wspierających Kijów, w tym Polski.
Do tego doszły także blokada priorytetu polskiej prezydencji, którym było otwarcie klastra negocjacyjnego w sprawie członkostwa Ukrainy w UE, zablokowanie pożyczki 90 mld euro dla podtrzymania funkcjonowania ukraińskiego państwa oraz wstrzymanie 20. pakietu sankcji wobec Rosji. Sikorski zwrócił też uwagę na obecność antyukraińskiej propagandy w węgierskich mediach państwowych kontrolowanych przez obóz rządzący.Sikorski będzie mediował między Kijowem a Budapesztem?
Mimo mocnego krytykowania działań Węgier minister Sikorski podkreślił, że obie strony powinny dojść do porozumienia. Zaznaczył, że także Ukraina ma własne postulaty i właśnie dlatego zaproponował, że może zostać mediatorem w rozmowach między Kijowem a Budapesztem. Według Sikorskiego Ukraina ma powody, by nie odczuwać szczególnej wdzięczności wobec Węgier. Jednocześnie szef polskiej dyplomacji dał do zrozumienia, że dalsze blokowanie unijnych decyzji przez Budapeszt szkodzi nie tylko relacjom z Kijowem, ale też wspólnej polityce Unii wobec Rosji.
Źródło: gazeta.pl
