Wypadek w Wielkopolsce. Pijany kierowca wjechał pod prąd na ekspresówkę
W poniedziałek (30 marca) obywatel Indii spowodował wypadek na S11 w pobliżu Kórnika. Wjechał pod prąd na drogę ekspresową. Miał ponad promil alkoholu w organizmie.
W poniedziałek około godz. 3 nad ranem funkcjonariusze policji zostali wezwani do wypadku na drodze S11 w Dziećmierowie koło Kórnika (woj. wielkopolskie), gdzie zderzyły się dwa samochody. Do wypadku doszło na trasie w kierunku Poznania.
Ponad promil alkoholu w organizmie
Jak poinformował Łukasz Paterski, rzecznik poznańskiej policji, w rozmowie z TVN24, kierujący Seatem Toledo obywatel Indii wjechał pod prąd na drogę ekspresową i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym Volkswagenem Crafterem. Ranni zostali kierowca i pasażer jadący Seatem. Zostali przetransportowani do szpitala. Kierowca został poddany badaniu alkomatem, które wykazało ponad promil alkoholu w organizmie. Pobrano mu krew do dalszych badań.
Policja apeluje o rozwagę
Przekroczenie dopuszczalnej prędkości przez kierujących samochodami pozostaje główną przyczyną najtragiczniejszych wypadków i groźnych zdarzeń drogowych. Z tego powodu mundurowi prowadzą intensywne kontrole ruchu drogowego i apelują do kierowców o rozwagę i przestrzeganie przepisów. Jak podkreślają, chwila brawury może prowadzić do tragedii.Jak podaje dolnośląska policja, w środę (25 marca) funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego KWP we Wrocławiu wykonując czynności służbowe drodze ekspresowej S-5 zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę Skody. W trakcie wykonywania rutynowych czynności na 135. km wskazanej drogi ekspresowej policjanci dostrzegli kierującego samochodem osobowym marki Skoda, który znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Na ograniczeniu do 120 km/h mężczyzna pędził z zawrotną prędkością 210 km/h.
Ostatecznie zatrzymany do kontroli drogowej kierowca Skody otrzymał mandat w kwocie 2500 zł. Ponadto na jego „konto” powędrowało, aż 15 punktów karnych.
Źródło: gazeta.pl
