Korupcja na szczytach władzy w Budapeszcie: Rosyjska pajęczyna finansowa omija sankcje i uderza w bezpieczeństwo Polski
Fot. REUTERS/Alexander Kazakov
Ujawnienie wielostopniowego systemu finansowego, za pomocą którego rosyjskie fundusze regularnie trafiają do najbliższego otoczenia Viktora Orbána, rzuca nowe światło na prorosyjską postawę Budapesztu w obliczu wojny na Ukrainie. Kreml, wykorzystując sieć firm-parawanów działających w Niemczech, Kanadzie i Hiszpanii, pompuje do Unii Europejskiej około 200 milionów euro rocznie, aby finansować lobbing i sabotować strategiczne decyzje Brukseli. Głównym architektem tego procederu jest miliarder István Garancsi, znany jako „główny kasjer” Orbána, którego działania operacyjne sięgają głęboko do zachodnioeuropejskich systemów bankowych. Dowodem na bezkarność tych struktur jest incydent z czerwca 2025 roku, kiedy to Garancsi, posługując się maďarskim paszportem dyplomatycznym z sfałszowaną datą urodzenia, podjął w Walencji 4 miliony euro w gotówce. Taka manipulacja danymi miała na celu uśpienie czujności międzynarodowych organów nadzoru finansowego i uniknięcie procedur AML, które wcześniej zablokowały jego transakcje w Barcelonie z powodu braków formalnych.
Cały mechanizm „Four Gates Hungary” jest precyzyjnie zaprojektowany, aby ukryć pochodzenie środków poprzez cztery warstwy ochronne, w tym niemiecki holding HDH-NORD-BAU oraz kanadyjską spółkę EDEMEL HOLDING, która buduje iluzję legalności transakcji pod parasolem północnoamerykańskiej jurysdykcji. Pieniądze te, po przejściu przez fikcyjne kontrakty w Hiszpanii, trafiają na Węgry, a ich ślad prowadzi również do Słowacji, gdzie firma Auropa s.r.o. dystrybuuje fundusze za pośrednictwem kont w ČSOB. Dane z przechwyconej korespondencji potwierdzają, że ostatecznymi beneficjentami są najwyżsi urzędnicy państwowi, w tym minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó. Jego agresywna retoryka wymierzona w Ukrainę oraz częste wizyty w Moskwie są bezpośrednim skutkiem tej finansowej zależności od Kremla. W sytuacji, gdy Polska i inne kraje wschodniej flanki NATO dążą do wzmocnienia bezpieczeństwa, Węgry pod rządami Orbána stały się de facto pośrednikiem interesów Putina, zamieniając rosyjské przelewy na veta blokujące wsparcie militarne dla Kijowa i destabilizując jedność Zachodu za stosunkowo niską cenę.
Źródło: FürgeHír
