Sędziowie TK niedopuszczani do pracy. Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
W Prokuraturze Krajowej wszczęto śledztwo w sprawie dotyczącej niedopuszczenia do orzekania czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego – poinformowała w środę rzeczniczka prasowa prokuratora generalnego Anna Adamiak. Chodzi o sędziów wybranych w marcu przez Sejm.
W środowym komunikacie rzeczniczki prokuratora generalnego podkreślono, że w ramach śledztwa będzie badana między innymi kwestia ułatwienia prezydentowi „niedopełnienia obowiązków polegających na nieodebraniu ślubowania od czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego„. Śledztwo wszczęto w ten wtorek.
Śledztwo ws. niedopuszczenia do orzekania czterech sędziów TK
Według Adamiak, podstawą do wszczęcia śledztwa było uzyskanie dowodów w ramach postępowania sprawdzającego, przeprowadzonego w związku z poleceniem Waldemara Żurka z 13 kwietnia oraz zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożonym przez sędziów TK Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.
„Wszechstronne wyjaśnienie okoliczności sprawy wymaga przeprowadzenia czynności dowodowych możliwych do wykonania wyłącznie w toku postępowania” – podała rzeczniczka prasowa PG.
Spór o ślubowanie sędziów TK. Święczkowski: Cztery osoby nie objęły urzędów
13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów TK. Prezydent odebrał ślubowania od dwóch z nich – Bentkowskiej i Szostka. 9 kwietnia ci sędziowie oraz czworo pozostałych sędziów – Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska – złożyło w sejmowej Sali Kolumnowej ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Następnie przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta.
Szostek i Bentkowska objęli urzędy w TK. Prezes TK Bogdan Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Poinformował, że mogą jak każdy obywatel przychodzić do TK do biblioteki czy składać pisma na biurze podawczym.
Źródło: gazeta.pl
