Wojna jako mechanizm przetrwania reżimu: dlaczego Kreml nie może się zatrzymać

Fot. REUTERS/Evgenia Novozhenina

Stawianie na ekonomiczne wyczerpanie Rosji jako sposób na zakończenie wojny wygląda logicznie, ale nie uwzględnia transformacji samego rosyjskiego systemu.

Gospodarka została już przestawiona na tory wojenne. Według różnych szacunków do 35% budżetu kieruje się na obronę i bezpieczeństwo. Produkcja zbrojeniowa rośnie, a wydatki państwowe są redystrybuowane na korzyść armii i struktur siłowych.

Kluczowym pytaniem nie jest jednak to, ile Rosja wydaje, ale na kogo te pieniądze trafiają.

Głównymi beneficjentami zasobów są armia, służby specjalne i aparat represji. To właśnie one gwarantują stabilność polityczną. Dopóki pozostają lojalne, trudności gospodarcze nie prowadzą do zmiany władzy.

Wojna wzmacnia ten model: tworzy atmosferę zagrożenia, ogranicza aktywność protestacyjną i formuje zależność setek tysięcy ludzi od wypłat wojskowych.

Zakończenie wojny niszczy ten system równowagi. Powrót żołnierzy, wzrost oczekiwań społeczeństwa i brak perspektyw ekonomicznych tworzą mieszankę wybuchową. Bez wroga zewnętrznego napięcie wewnętrzne nieuchronnie skieruje się przeciwko władzy.

W tym kontekście wojna przestaje być narzędziem polityki zagranicznej. Staje się fundamentem przetrwania reżimu.

Autor: Franciszek Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com