Mentzen zatrzymany na lotnisku w Londynie. „Wielka Brytania jest państwem totalitarnym”

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Lider Konfederacji Sławomir Mentzen przyleciał z żoną i dziećmi na weekend do Wielkiej Brytanii. W trakcie kontroli paszportowej został zatrzymany do wyjaśnienia i spędził na lotnisku w Londynie ponad trzy godziny.

„Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem. To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć” – napisał Mentzen na X.

Sławomir Mentzen o zatrzymaniu w Wielkiej Brytanii: Zrobiło się groteskowo

Do zdarzenia doszło w piątek (8 maja). Mentzen przekazał, że po zatrzymaniu „znalazł się bez żadnych informacji w pomieszczeniu z przybyszami z Bliskiego Wschodu”. „Po godzinie funkcjonariusz przyszedł i zapytał się mnie, czy wiem, o co chodzi i czy mnie to już wcześniej spotkało. Odpowiedziałem, że nie. Na co on, że też nie wie, z czym jest problem. W tym momencie zrobiło się groteskowo” – relacjonował.

Po pewnym czasie funkcjonariusz powiedział liderowi Konfederacji, że „jakaś organizacja go oznaczyła” i z tego powodu został zatrzymany. „Po kolejnej godzinie zostałem poproszony o odpowiedzi na kilka pytań od tej tajemniczej organizacji. Pytali, po co tu przyleciałem, gdzie nocuję, co będę robił. Funkcjonariuszka dopytała, czy zamierzam uczestniczyć w jakichś wydarzeniach i na nich przemawiać” – napisał Mentzen.”Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu”

Polityk tłumaczył, że przyleciał do Wielkiej Brytanii w celach prywatnych, aby spędzić tam weekend z rodziną. „W połowie trzeciej godziny pilnujący mnie strażnicy zaczęli mnie dopytywać, kim ja jestem i skąd przyleciałem, skoro mnie tu tyle trzymają. Nie mogli uwierzyć, że jestem tylko politykiem z Polski. Nietypowe było nie tylko to, że siedziałem tam tak długo, ale też to, że byłem jedynym zatrzymanym w tym czasie Europejczykiem” – przekazał.

Mentzen twierdzi, że gdy oddano mu wreszcie paszport, nikt nie wyjaśnił przyczyn zatrzymania. „Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie. Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić” – ocenił.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com