Szef amerykańskiej dyplomacji o redukcji wojsk USA w Europie: Decyzja należy do prezydenta

Marco Rubio przekazał po spotkaniu z premierką Włoch, że Donald Trump nie podjął jeszcze decyzji o ewentualnej redukcji liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Europie. Przekonywał także, że dotychczas ogłoszone wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec było planowane już wcześniej.

Rubio poinformował, że nie omawiał z premierką Włoch żadnych konkretów dotyczących redukcji amerykańskich wojsk w Europie, a prezydent Donald Trump nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. Jak jednak przypomniał, w miniony piątek Trump zapowiadał redukcję sił USA „o wiele większą” niż wcześniej ogłoszone wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

Rubio: Prezydent nie podjął jeszcze decyzji o dalszym wycofaniu wojsk z Europy

Polityk zaznaczył, że od lat jest zwolennikiem NATO, a jedną z zalet Sojuszu jest możliwość korzystania z europejskich baz do projekcji siły oraz reagowania na kryzysy. Zauważył jednak, że w obecnym kryzysie niektóre kraje europejskie odmówiły Ameryce tych korzyści, co wiązało się z dodatkowymi kosztami, a nawet – jak stwierdził – naraziło wojska na pewne niebezpieczeństwo. Wymienił tutaj Hiszpanię.

– To problem, który trzeba zbadać, ale ostatecznie to prezydent musi podjąć decyzję, a jego zespół, ludzie tacy jak ja i inni przedstawią mu te potencjalne opcje, ale ostatecznie to on będzie musiał podjąć tę decyzję. Jeszcze jej nie podjął – podkreślił. Szef dyplomacji USA powiedział, że dotychczas ogłoszone wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec było planowane już wcześniej i stanowi powrót do poziomu z 2022 r.

Szef amerykańskiej dyplomacji znów wzywa państwa europejskie do wsparcia w cieśninie Ormuz

Rubio ponownie zachęcał też kraje europejskie do włączenia się do wysiłków, by przywrócić żeglugę przez cieśninę Ormuz. Wspomniał m.in. o amerykańskim projekcie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w tej sprawie.

– Fundamentalne pytanie, które każdy kraj, nie tylko Włochy, musi sobie zadać, brzmi: czy zamierzacie normalizować kraj, który rości sobie prawo do kontroli nad międzynarodowym szlakiem wodnym? Bo jeśli to znormalizujecie, stworzycie precedens, który powtórzy się w kilkunastu innych miejscach – przekonywał. – A jeśli odpowiedź brzmi: nie, nie chcemy tego normalizować, to lepiej mieć coś więcej, niż tylko mocne oświadczenia. I to właśnie podkreślałem podczas wszystkich moich wizyt, nie tylko tutaj – dodał.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com