Rubio: Trump jest rozczarowany NATO. „Odmawiają zrobienia czegokolwiek”

Chodzi o postawę części sojuszników wobec wojny z Iranem i odmowę udostępnienia Stanom Zjednoczonym baz wojskowych. „No to po co jesteśmy w NATO?”.

Marco Rubio rozmawiał z dziennikarzami przed wylotem na spotkanie szefów dyplomacji państw NATO w Helsingborgu w Szwecji. Był pytany o doniesienia Reutersa, według których USA miałyby zmniejszyć wkład w NATO Force Model, czyli sojuszniczy system przypisywania sił na wypadek kryzysu lub wojny w Europie. Sekretarz stanu USA nie potwierdził szczegółów. Zaznaczył, że takie decyzje ogłasza prezydent lub Departament Wojny, jak administracja Trumpa określa Pentagon.

Rubio: Po co jesteśmy w NATO?

Rubio powiedział, że przez całą karierę był zwolennikiem NATO i nadal uważa Sojusz za ważny. Dodał jednak, że postawa niektórych państw wobec działań USA na Bliskim Wschodzie podważa sens amerykańskiego członkostwa. – Nie sądzę, żeby kogokolwiek zaskoczyło, że Stany Zjednoczone, a w szczególności prezydent, są w tej chwili bardzo rozczarowani NATO – powiedział.

Sekretarz stanu wskazał na państwa, które odmówiły Amerykanom korzystania ze swoich baz wojskowych w kontekście wojny z Iranem. – Powodem, dla którego NATO jest dobre dla Ameryki, jest to, że daje nam bazy w regionie, pozwalające na projekcję siły w sytuacji kryzysowej na Bliskim Wschodzie czy gdziekolwiek indziej. Kiedy to jest kluczowe uzasadnienie, a potem masz kraje takie jak Hiszpania, które odmawiają nam korzystania z tych baz – no to po co jesteśmy w NATO? To bardzo uczciwe pytanie – mówił Rubio.

Jednocześnie przyznał, że inne państwa NATO były „bardzo pomocne”.

„Wszyscy się pochowali”

Dziennikarze zapytali też Rubio, czy Trump nadal uważa państwa NATO za „tchórzy”. Odpowiedział, że prezydent jest bardzo zawiedziony postawą sojuszników. 

Sekretarz stanu USA przekonywał, że gdy Stany Zjednoczone podjęły działania, by Iran nie zdobył broni jądrowej, „wszyscy się pochowali”. Dodał, że Trump nie prosił sojuszników o wysłanie wojsk ani myśliwców. – Oni odmawiają zrobienia czegokolwiek – powiedział Rubio.

Szef amerykańskiej dyplomacji wyraził nadzieję, że spotkanie ministerialne NATO w Szwecji pozwoli przygotować grunt pod lipcowy szczyt Sojuszu w Turcji.

Doniesienia o ograniczeniu wkładu USA

Reuters podał wcześniej, powołując się na trzy anonimowe źródła, że Pentagon zdecydował o „znacznym ograniczeniu” amerykańskiego wkładu w NATO Force Model.To utajniony system planowania, który określa, jakie siły sojusznicze mają być dostępne w razie kryzysu lub wojny w Europie. Według agencji przedstawiciele resortu mają przedstawić decyzję w piątek, podczas spotkania, dotyczącego polityki obronnej NATO w Brukseli.

Rozmowy o cieśninie Ormuz

Według Bloomberga w NATO trwają też nieformalne rozmowy o ewentualnym rozmieszczeniu sił sojuszniczych w cieśninie Ormuz. Chodziłoby o eskortowanie statków handlowych, jeśli szlak nie zostanie otwarty do początku lipca.

Propozycja ma poparcie kilku państw członkowskich, ale nie uzyskała jeszcze jednomyślności. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte potwierdził, że rozmowy mają charakter nieformalny i że sytuacja jest dynamiczna.

Dotychczas państwa NATO stały na stanowisku, że zaangażowanie w Ormuzie jest możliwe dopiero po zakończeniu działań zbrojnych.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com