Miszalski reaguje na wyniki referendum w Krakowie. „Ważna lekcja”
Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl
– Demokracja samorządowa polega właśnie na tym, że to mieszkańcy mają ostatnie słowo – stwierdził Aleksander Miszalski. Dotychczasowy prezydent Krakowa został odwołany w wyniku referendum.
W głosowaniu wzięło udział 29,99 proc. osób uprawnionych. Liczba oddanych ważnych kart przekroczyła wymagany ustawowo próg, co oznacza, że referendum w tej sprawie jest ważne. Większość ważnych głosów oddano za odwołaniem [prezydenta – red.], wynik referendum jest rozstrzygający. – poinformowała w poniedziałek rano miejska komisja ds. referendum.
Na wyniki zareagował dotychczasowy prezydent Aleksander Miszalski, który podziękował Krakowianom za udział w referendum bez względu na to, jakiego wyboru dokonali.
„Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ważną lekcją. Pełnienie funkcji prezydenta Krakowa było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością. Nie wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem. Wiem też, że część decyzji i emocji wokół nich sprawiła, że wielu mieszkańców straciło do mnie zaufanie. Ale nigdy nie przestałem myśleć o Krakowie z troską i odpowiedzialnością” – zadeklarował.Jak podkreślił Miszalski, Kraków czekają „wielkie wyzwania”, wśród których wymienił plan ogólny dla miasta, a także kwestie dotyczące transportu, mieszkań, rozwoju komunikacji i jakości życia. „Chcę zaapelować o jedno – żeby po tym referendum Kraków potrafił znowu być wspólnotą. Bo niezależnie od politycznych sporów wszyscy gramy do jednej bramki. Dziękuję za ten wspólny czas. I dziękuję za możliwość pracy dla Krakowa” – zakończył.
Referendum w Krakowie. Co zarzuca się prezydentowi Miszalskiemu?
Referendum ws. odwołania Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa zostało zainicjowane przez grupę obywateli, oficjalnie odcinających się od polityki. Ich pomysł wsparli politycy opozycji, w tym PiS, Konfederacja, a także środowisko radnego i byłego posła PO Łukasza Gibały – głównego rywala Miszalskiego w wyborach na prezydenta w 2024 r. Twarzą komitetu referendalnego stał się przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman.
Przeciwnicy zarzucają Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, niespełnienie wyborczych obietnic i sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobają się im również sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów oraz wydłużenie godzin płatnego parkowania.
Źródło: gazeta.pl
