Wątpliwości wokół przyjazdu Zełenskiego do Polski. Jest jednoznaczny głos z rządu
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
W dniach 25-26 czerwca w Gdańsku odbędzie się Konferencja Odbudowy Ukrainy. Media informowały nieoficjalnie, że Wołodymyr Zełenski może zrezygnować z udziału w tym wydarzeniu. Doniesienia te skomentował Paweł Kowal, przewodniczący rządowej Rady ds. Współpracy z Ukrainą.
O możliwym odwołaniu wizyty prezydenta Ukrainy poinformowała w poniedziałek 8 czerwca Wirtualna Polska. – Ze strony ukraińskiego rządu, z którym jesteśmy w kontakcie, dochodzą słuchy, że Zełenski może nie pojawić się w Gdańsku na konferencji. Słychać argumenty, że ukraiński prezydent może nie chcieć pojawić się w kraju sojuszniczym, gdzie nie zostanie ciepło przyjęty, a wręcz możliwe są protesty – powiedział informator z rządu.
Paweł Kowal potwierdził, że Wołodymyr Zełenski przyjedzie do Gdańska
Paweł Kowal odniósł się do tych informacji w środę w programie „Tłit” Wirtualnej Polski. Poseł Koalicji Obywatelskiej zapewnił, że Zełenski przyjedzie w czerwcu do Gdańska. Podkreślił, że jest to potwierdzona informacja. Kowal dodał, że w Konferencji Odbudowy Ukrainy wezmą udział przedstawiciele najważniejszych państw Zachodu, w tym grupy G7. – Myślę, że niczego nie zaryzykuję, jeśli powiem, że będzie to największa konferencja polityczno-gospodarcza w tym roku na świecie – powiedział.
Radosław Sikorski i Donald Tusk o Konferencji Odbudowy Ukrainy
O konferencję w Gdańsku dziennikarze pytali w środę również Radosława Sikorskiego. – Wkładamy duży wysiłek polityczny i organizacyjny w to, aby pół świata przyjechało przygotowywać się do odbudowy Ukrainy, gdy już nastąpi pokój. To, że Polska organizuje konferencję w Gdańsku, jest gestem przyjaźni wobec Ukrainy – powiedział szef MSZ w rozmowie z mediami. Sikorski wyraził nadzieję, że konferencja okaże się sukcesem i skorzystają na niej zarówno Ukraińcy, jak i polscy przedsiębiorcy.
Donald Tusk na wtorkowej konferencji prasowej zwrócił uwagę, że Wołodymyr Zełenski będzie współgospodarzem imprezy w Gdańsku. – Więc ja nie czekam tutaj na żadne potwierdzenie. Będziemy, tak sądzę, to rzecz zupełnie oczywista, witać w Gdańsku tych, którzy przyjadą – firmy, biznesy. To jest i w interesie Ukrainy, i Polski – powiedział premier.Władysław Kosiniak-Kamysz skrytykował decyzję Zełenskiego
Napięcia w relacjach Polski z Ukrainą mają związek z decyzją Zełenskiego, który pod koniec maja nadał jednej z jednostek wojskowych swojego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że ta decyzja jest „powszechnie niezrozumiała i nieakceptowalna”. – Ukraina nie musi dziś szukać bohaterów z czasów drugiej wojny światowej. Ma dziś swoich bohaterów, którzy bronią Donbasu, Zaporoża i ukraińskiego nieba – podkreślił szef MON.
Źródło: gazeta.pl
