Tusk komentuje weto Nawrockiego. „Jest w to chyba bardziej uwikłany”
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Karol Nawrocki w czwartek po raz trzeci zawetował przepisy ustawy o rynku kryptoaktywów. Dwie poprzednie również uzyskały negatywną ocenę prezydenta, który argumentował, że mogłyby wypchnąć polskie firmy z branży za granicę. Do jego decyzji odniósł się premier Donald Tusk, a także politycy koalicji rządzącej.
„Brzmi niewiarygodnie, ale prezydent znów zawetował ustawę o kryptowalutach. Jest w to chyba bardziej uwikłany, niż wszyscy myśleli” – ocenił w czwartek Donald Tusk na portalu X.
Trzecie weto Nawrockiego ws. kryptoaktywów. Politycy koalicji rządzącej oburzeni
„Trzecie weto ustawy o kryptoaktywach. Freakfight w Pałacu Prezydenckim wygrali lobbyści i gangsterzy” – ocenił rzecznik rządu Adam Szłapka.
„To już praktycznie podchodzi pod współudział! Trzecie weto ustawy o kryptoaktywach. Decyzja Prezydenta oznacza, że dłużej będą działać kryptooszuści, złodzieje i obce służby. Więcej ludzi straci pieniądze. Brak słów!” – skomentował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski i podkreślił, że rząd „nie odpuści tego tematu”.
„Wetoman w akcji. Dziś zawetował trzy ustawy, w tym… trzeci raz o kryptoaktywach. Niestrudzenie w obronie kryptowalutowych przestępców. Nawrocki pogrąża się” – napisała z kolei europosłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz.
„Trzeci raz wetując ustawę o krypto Karol Nawrocki konsekwentnie występuje przeciwko państwu polskiemu i służy kryptowaluciarzom. Wzajemne zobowiązania z kampanii wyborczej są silniejsze niż interes Polaków, ich bezpieczeństwo finansowe i możliwość zwalczania mafii przez instytucje państwa” – ocenił europoseł KO Krzysztof Brejza.
Michał Szczerba nazwał Nawrockiego „ZondaPrezydent recydywista”. „Przez prezydencką obstrukcję Polska nie realizuje zobowiązań unijnych regulacji MiCA. Zobowiązanie wobec sponsorów ważniejsze niż ochrona obywateli” – dodał europoseł KO.
„To przestaje być zabawne. Jak można mówić o bezpieczeństwie, skoro trzeci raz staje się po przeciwnej stronie?” – czytamy z kolei we wpisie posłanki Joanny Wichy z Lewicy.
„Karol Nawrocki właśnie pobił rekord wet w historii III RP. To prezydent, który wetuje najwięcej i najszybciej. Nawrocki w ciągu 10 miesięcy zawetował 36 ustaw, czyli więcej ustaw niż Aleksander Kwaśniewski w ciągu 10 lat (35 ustaw)” – podsumował dziennikarz TVN24 Patryk Michalski.
Nawrocki: Rząd z uporem maniaka uprawia walkę z „kryptocieniem”
Nawrocki informując o tym, że po raz trzeci zawetował przepisy ustawy o rynku kryptoaktywów, ocenił, że „rząd z uporem maniaka uprawia walkę z 'kryptocieniem’, zamiast realnie rozwiązywać problem”. – To pokazuje, że niestety intencje nie są tu czyste, chodzi o to, by mówić o problemie z kryptoaktywami, a nie żeby ten problem realnie rozwiązać – stwierdził prezydent w materiale wideo, opublikowanym na platformie X. Jak dodał, tak jak powtórzone sto razy kłamstwo nie staje się prawdą, tak „złe prawo nie staje się dobre od tego, że zostaje przegłosowane sto razy”.Zwrócił uwagę, że w Sejmie znajduje się inicjatywa ustawodawcza prezydenta, która jest „w większości miejsc zbieżna z projektem rządowym”. – Poprawia ustawę w tych miejscach, w których byłaby nieskuteczna w ochronie Polaków przed przestępstwami na tym rynku (…) Tylko polityczny upór i słabość obecnego rządu w tym obszarze powoduje niechęć do projektu prezydenckiego i odpowiedzialnego uregulowania tego rynku – powiedział Nawrocki.Zaznaczył, że jest zwolennikiem regulacji tego rynku, ale „trzeba robić to skutecznie”. – Z 16 kluczowych obszarów poprawek (zgłoszonych przez kancelarię prezydenta w toku prac parlamentarnych – red.) uwzględniono zaledwie jedną. Na moje biurko trafiła ustawa, która jest niemal identyczna z projektem wcześniej dwukrotnie zawetowanym – podsumował i zapowiedział, że „ustawa uzyska podpis, jeśli zostanie poprawiona”.
Jedna poprawka kancelarii prezydenta
Zawetowana ustawa od poprzednich różniła się jedną poprawką kancelarii prezydenta, zgodnie z którą Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów. Poparcia parlamentu nie uzyskały inne poprawki prezydenta, dotyczące m.in. wprowadzenia dodatkowej kontroli sądowej działań nadzorczych KNF, skrócenia maksymalnego terminu, na jaki KNF może wydłużyć okres blokady rachunku lub wstrzymania transakcji (z 6 do 3 miesięcy), czy wprowadzenia dodatkowej odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone blokadą rachunku, wykonaną z naruszeniem prawa.
Celem ustawy jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. Na mocy przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować nadzór nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chce, aby wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy.Przepisy zakładają, że stawka maksymalnej opłaty pobieranej od emitentów tokenów, działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem, ma wynieść 0,5 proc. Z kolei opłata uiszczana przez dostawców usług w zakresie kryptoaktywów miałaby nie przekraczać 0,4 proc. Ustawa umożliwia KNF nakładanie sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.
W przypadku naruszenia przepisów KNF miałaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Ustawa przewiduje też odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF.
Komisja Nadzoru Finansowego w lutym zwróciła uwagę, że unijne rozporządzenie pozwala, aby podmioty świadczące usługi w zakresie kryptoaktywów mogły to robić do 1 lipca bez wymaganego unijnym prawem zezwolenia. Jego przyznawanie regulowały zawetowane ustawy. KNF podkreśliła, że jeśli przepisy nie wyznaczą właściwego organu nadzorczego, to krajowe podmioty utracą możliwość świadczenia usług w zakresie kryptoaktywów. Tym samym możliwa będzie jedynie transgraniczna działalność na terytorium Polski przez podmioty, które uzyskałyby zezwolenie w innym kraju członkowskim.
Źródło: gazeta.pl
