Bochenek: „Samochód Czarnka uczestniczył w kolizji”. Media donoszą o wypadku
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek poinformował w niedzielę na platformie X, że samochód, którym poruszał się Przemysław Czarnek, brał udział w kolizji drogowej. Polityk nie był kierowcą.
Dwa samochody zderzyły się w niedzielę 14 czerwca po południu w okolicy wsi Smulsko w powiecie tureckim w województwie wielkopolskim na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 72 i drogi gminne. Rzecznik PiS przekazał, że do zdarzenia doszło z powodu wymuszenia pierwszeństwa przejazdu przez kierowcę drugiego pojazdu. Mężczyzna przyznał się do winy i przyjął mandat.
Wielkopolska policja przekazała „Wyborczej”, że wyjeżdżający z drogi gminnej Opel Corsa nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu drogą krajową Volkswagenowi. Samochody się ze sobą zderzyły.
Samochód Czarnka uczestniczył w wypadku w Wielkopolsce. Ranna pasażerka
Rafał Bochenek zapewnił we wpisie na portalu X, że nikomu nic poważnego się nie stało. „Wyborcza” donosi jednak, że policja traktuje zdarzenie jak wypadek, nie kolizję.”Oplem kierował 19-latek. Jadąca z nim pasażerka została ranna. Karetka zabrała ją do szpitala” – czytamy. Ranna była też jedna z kobiet podróżujących Volkswagenem – ratownicy udzielili jej pomocy na miejscu. Pozostałe osoby nie odniosły obrażeń.
Dotychczasowe ustalenia wskazują na winę 19-letniego kierowcy Opla. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Policja ustala dokładny przebieg wypadku.PiS prezentowało „Plan Czarnka” w Kaliszu
Przemysław Czarnek jechał Volkswagenem jako pasażer. Wracał ze spotkania z mieszkańcami Kalisza. Polityk nie odniósł obrażeń.
W niedzielę w Kaliszu odbyła się konwencja Prawa i Sprawiedliwości, podczas której zaprezentowano trzy z 21 punktów programu, nazywając go „Planem Czarnka”. Zakłada on wyjście z ETS, zwolnienie emerytów z podatku i składek emerytalno-rentowych do 2,5 tysięcy złotych oraz podniesienie drugiego progu podatkowego do 180 tysięcy złotych rocznie, zaś w przypadku rozliczania małżonków – 360 tysięcy złotych.
Źródło: gazeta.pl
