Stała baza USA w Polsce. Tyle może kosztować. „Fort Trump to świetna nazwa”

Fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Rząd planuje jeszcze w tym roku rozpocząć budowę stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce – poinformował wiceszef MON Paweł Zalewski. Oszacował też koszt inwestycji.

– Kilka miliardów, kilkanaście miliardów złotych – stwierdził Zalewski na antenie TOK FM, pytany o to, jakie koszty może wygenerować budowa „miasteczka” dla żołnierzy USA.

Stała baza wojskowa USA w Polsce. Co planuje rząd?

Rząd przyjął we wtorek (16 czerwca) uchwałę w sprawie podjęcia działań w celu utworzenia stałej bazy Sił Zbrojnych USA na terytorium Polski. Uchwała ma umożliwić rozpoczęcie wstępnych działań w tej sprawie, m.in. prowadzenie konsultacji i uzgodnień ze stroną amerykańską oraz przygotowanie propozycji dotyczących lokalizacji bazy, niezbędnej infrastruktury, kosztów przedsięwzięcia i źródeł jego finansowania.Wiceszef MON dopytywany, czy na inwestycję znajdą się pieniądze, odparł, że mimo stanu, w jakim rząd „odziedziczył” budżet po „marnotrawnych rządach pana premiera Morawieckiego”, to „na bezpieczeństwo pieniądze będą”. Zaznaczył, że minister obrony narodowej Władysław Kosiak-Kamysz otrzymał w tej kwestii „silne” wsparcie od premiera Donalda Tuska.

W ocenie Zalewskiego rządowi zależy na tym, aby w przeciągu maksymalnie kilkunastu tygodni, zakończyć rozmowy na temat tego, jakie oddziały amerykańskie znajdą się w Polsce w oparciu o stałą bazę. Dodał, że planem rządu jest, aby budowa „miasteczka” dla Amerykanów ruszyła jeszcze w tym roku.- Stałe bazy są ważne, dlatego, że zmieniają przekaz strategiczny dla naszego głównego adwersarza, którym jest Rosja. Stałe bazy oznaczają głębokie zaangażowanie Amerykanów w obronę Polski, dlatego, że Amerykanie w Polsce mają swoje interesy i chcą Polski bronić. To jest ten przekaz, który uzyskamy dzięki stałym bazom – podkreślił Zalewski.

Wiceszef MON: Fort Trump to świetna nazwa

Dodał, że Amerykanie broniliby wtedy „olbrzymich interesów gospodarczych”, w tym przemysłu zbrojeniowego, a także już niedługo – jak zaznaczył – przemysłu związanego z technologią jądrową. Wiceszef MON stwierdził, że „świetną nazwą” dla bazy będzie „Fort Trump”.

Obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce była jednym z tematów rozmów prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem USA w Waszyngtonie. Szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP Marcin Przydacz poinformował w poniedziałek, (15 czerwca) że Donald Trump potwierdził „zobowiązanie sojusznicze”, w tym działanie artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego. Zapewnił także, że planowane redukcje obecności amerykańskiej w Europie Zachodniej nie dotkną Polski i podtrzymał publiczną deklarację o wysłaniu do Polski dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy.Przydacz zapowiedział też, że prezydent Nawrocki zaprosi szefa MON na spotkanie w celu omówienia dalszych kroków w tej sprawie. Na początku czerwca Kosiniak-Kamysz poinformował o przekazaniu szefowi Pentagonu, Pete’owi Hegsethowi, oficjalną propozycję utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. 

„Argumentem przemawiającym za takim rozwiązaniem jest nie tylko położenie geostrategiczne Polski, ale również możliwość budowy nowoczesnej infrastruktury wojskowej wykorzystującej w przyszłości najnowsze rozwiązania technologiczne, w tym niezależne źródła energii takie jak SMR (małe jądrowe reaktory modułowe” – napisał doradca szefa MON Maciej Samsonowicz.

Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje w pomorskiej gminie Choczewo. Inwestorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, a wykonawcą – konsorcjum amerykańskich firm Westinghouse i Bechtel. Pierwszy reaktor tej elektrowni, budowany w technologii AP1000 firmy Westinghouse, ma rozpocząć pracę w 2036 r., a kolejne – w 2037 i 2038 r.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com