Hegseth zapowiada sprawdzian sił USA w Europie. „Niektóre kraje go obleją”
Szef Pentagonu Pete Hegseth zapowiedział w czwartek przegląd obecności sił zbrojnych USA i amerykańskich baz w Europie, który potrwa do sześciu miesięcy. – Niektóre kraje Sojuszu obleją ten sprawdzian, a inne zdadzą go celująco – ocenił.
– Europa może i musi wziąć na siebie główną odpowiedzialność za swoją obronę konwencjonalną, zgodnie z obietnicą złożoną na szczycie w Hadze, a przy okazji zapewnić Europie bezpieczeństwo obronne przyszłym pokoleniom. Wiemy, że nasi sojusznicy są w stanie to zrobić, i nadszedł na to czas – powiedział Hegseth podczas spotkania ministrów obrony NATO w Brukseli.
Zaznaczył przy tym, że niektóre kraje Sojuszu nie wskazały jeszcze wiarygodnej ścieżki, zgodnie z którą zamierzają wypełnić swoje zobowiązania ze szczytu w Hadze w 2025 roku.
– W przyszłości nasze coroczne składki członkowskie w NATO będą uzależnione od realizacji przez inne kraje ich celów w zakresie wydatków na obronę. Tam, gdzie inni sojusznicy nie będą wydawać pieniędzy w trybie pilnym, nasze składki spadną. NATO będzie działać w obie strony – oświadczył szef Pentagonu.
– NATO musi powrócić do prawdziwego, twardego sojuszu wojskowego, dysponującego rzeczywistymi zdolnościami odstraszania, a Europa przejmie wiodącą rolę, jeśli chodzi o obronę kontynentu.
Szef Pentagonu powiedział, że USA będą kontynuować realizowanie koncepcji „NATO 3.0″, czyli przebudowę Sojuszu w ramach dążenia do „powrotu do twardego sojuszu wojskowego”, który będzie dysponował w Europie rzeczywistymi siłami wojskowymi zdolnymi do odstraszania. W tej koncepcji Europa przejmie wiodącą rolę w zakresie obrony konwencjonalnej kontynentu – dodał.
Do Brukseli przyleciał szef MON
W czwartek rano minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przybył do Brukseli, gdzie weźmie udział w spotkaniu ministrów obrony państw NATO przed zaplanowanym na 7 i 8 lipca szczytem Sojuszu w stolicy Turcji – Ankarze. Podczas briefingu przed wylotem do Belgii szef MON poinformował, że to właśnie przygotowanie do szczytu będzie stanowić główny temat spotkania ministrów obrony z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.
Kosiniak-Kamysz przypomniał, że szefowie resortów obrony państw Sojuszu będą pracować w czwartek w Kwaterze Głównej NATO na dwóch sesjach głównych.Kosiniak-Kamysz przypomniał, że podczas ubiegłorocznego szczytu Sojuszu w Hadze kraje NATO uzgodniły, że do 2035 r. będą inwestować 5 proc. PKB rocznie w podstawowe potrzeby obronne oraz wydatki związane z obronnością i bezpieczeństwem.
Jak mówił, podczas tegorocznego szczytu, kiedy przedstawiane będą raporty poszczególnych państw-sojuszników w tej sprawie, „Polska będzie mogła się pochwalić, że jest jednym z liderów wykorzystania i zagospodarowania środków na obronność i 5 proc. W 2035 r. nie stanowi dla nas wyzwania, bo my 5 proc. realizujemy już w 2026 r.”.
Źródło: gazeta.pl
