Nawrocki nie dostał zaproszenia na Konferencję Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Przydacz komentuje
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
Polska jest tegorocznym gospodarzem Ukraine Recovery Conference (URC 2026) – dorocznego spotkania przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy.
Celem Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy jest mobilizacja i skoordynowanie działań służących odbudowie kraju, który od 2022 roku odpiera rosyjską agresję. W poprzednich latach odbywała się Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano.
URC 2026 odbędzie się w czwartek i piątek w Gdańsku, a jej organizatorami będą Polska i Ukraina. Na wydarzeniu oczekiwany jest prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.Media: Nawrocki nie dostał zaproszenia na Konferencję Odbudowy Ukrainy w Gdańsku
Wirtualna Polska ustaliła nieoficjalnie, że prezydent Karol Nawrocki nie otrzymał zaproszenia na konferencję. Niedługo później do tych doniesień odniósł się prezydencki minister Marcin Przydacz. Potwierdził, że Nawrocki nie otrzymał zaproszenia na Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy. – Prezydent nie został zaproszony, więc nie wybiera się na imprezę – oświadczył szef Biura Polityki Międzynarodowej. Powiedział również, że „nie wybiera się też żaden z podległych mu urzędników z uwagi na brak zaproszeń”.
Dodał, że według jego wiedzy na wydarzenie zaproszenia do partnerów zagranicznych wspólnie wystosowywali premier Donald Tusk i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Przydacz wyraził także nadzieję, że podczas tegorocznej edycji wydarzenia Tusk skoncentruje się na „interesie Polski, aniżeli tylko na zbieraniu pieniędzy” dla Zełenskiego.
Pałac bagatelizuje rangę wydarzenia
Nawet w obozie rządowym pojawiły się głosy zaskoczenia i krytyki. Jeden z rozmówców WP przyznał, że brak zaproszenia dla głowy państwa to „skandal” i że „będzie tam cały świat zachodni” – polska delegacja powinna być reprezentowana na „najwyższym możliwym szczeblu”.
Pałac Prezydencki twierdzi, że to „kolejne coroczne spotkanie” bez większego znaczenia i jego wartość tej konferencji jest nieco przesadzona”, a do tej pory „głównie chodziło o popieranie Ukrainy i zbieranie środków na wsparcie, o przyszłej odbudowie Ukrainy mało się tam mówiło”.
Zupełnie inaczej sprawę ocenia rząd. Ministerstwo Aktywów Państwowych. – Nasz cel był taki, by jak najwięcej umów, porozumień czy listów intencyjnych było w Gdańsku zawartych. Choć rzeczywiście sprawa jest dynamiczna, a negocjacje ze stroną ukraińską są trudne. Mimo to na ten moment przygotowanych jest kilka dużych umów – powiedział rozmówca z resortu. Wiceministerka Eliza Zeidler podała w Radiu Gdańsk, że zgłosiło się blisko 200 firm chętnych do zawarcia umów podczas konferencji.
Ostatnie przykłady współpracy potwierdza już rzeczywistość: PZU przejął 100 proc. akcji MetLife Ukraina, a Budimex i Polimex Mostostal podpisały porozumienie strategiczne dotyczące odbudowy ukraińskiej infrastruktury.Sprawa wizyty Zełenskiego w Polsce jest nadal analizowana
– Kwestia wizyty w Polsce prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jest wciąż analizowana – poinformował w poniedziałek doradca prezydenta Ukrainy ds. komunikacji Dmytro Łytwyn. Zadeklarował, że media dowiedzą się o tej decyzji, jak tylko zostanie podjęta.
Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha oświadczył w niedzielę, że szef państwa zdecyduje o swoim wyjeździe do Polski po naradzie, którą zapowiedział na poniedziałek. – W poniedziałek będziemy składać raport prezydentowi Ukrainy dotyczący przygotowań do Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, skutków poszczególnych decyzji oraz formuły jej przeprowadzenia. Na podstawie tych informacji prezydent podejmie decyzję – powiedział.
Napięcia między Nawrockim a Zełenskim
W miniony piątek Nawrocki zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego – o możliwości takiej mówił po raz pierwszy pod koniec maja, po tym, gdy prezydent Ukrainy zdecydował o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Dzień później ukraiński lider poinformował, że odesłał odznaczenie swojemu polskiemu odpowiednikowi.
W poniedziałek Przydacz powiedział dziennikarzom, że strona ukraińska wycofała się z ustalonego spotkania w Warszawie obu prezydentów, proponując kolejną „odległą datę”. Przydacz dodał, że w ostatnich tygodniach toczyły się rozmowy dyplomatyczne. – Niestety ze strony ukraińskiej nie było żadnej gotowości do zmiany tego podejścia w sprawie nazewnictwa OUN-UPA, a jednocześnie była gra na czas, zwlekanie i ciągła zmiana decyzji – powiedział. Zaznaczył, że prawdą jest, iż efektem jego rozmów z szefem Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanowem – który był w Warszawie 6 czerwca – była kwestia rozmowy telefonicznej Zełenskiego z Nawrockim. – Ale prezydent Zełenski się wycofał, nie chciał rozmawiać telefonicznie – powiedział.
– Następnie strona ukraińska zaproponowała wizytę, ustaliliśmy konkretną datę i konkretną godzinę takiego spotkania w Warszawie po to, aby porozmawiać o tej sprawie. I z tej daty, i z tej wizyty również strona ukraińska się wycofała, proponując odległą, kolejną datę w przyszłości – powiedział Przydacz. Dodał, że „w związku z tym uznać należy, że strona ukraińska nie była zainteresowana realną dyskusją z polskim prezydentem”.
Z Zełenskim na marginesie unijnego szczytu w czwartek w Brukseli spotkał się Tusk. Po tej rozmowie szef polskiego rządu powiedział, że ukraiński lider nie chciał obrazić Polaków.
Źródło: gazeta.pl
