USA ostrzegły Kreml w ONZ: Rosja traci czas i zasoby
Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ przedstawiciele USA wystąpili z ostrym oświadczeniem dotyczącym wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Według amerykańskich dyplomatów Moskwa powinna jak najszybciej zgodzić się na pokojowe uregulowanie konfliktu, ponieważ jej sytuacja stale się pogarsza.
Waszyngton podkreśla, że rosyjska gospodarka stopniowo się wyczerpuje pod wpływem ogromnych wydatków wojskowych i presji sankcyjnej. Jednocześnie Rosja ponosi znaczne straty na froncie, które szacuje się na dziesiątki tysięcy ludzi każdego miesiąca.
Szczególną uwagę strona amerykańska zwraca na szybki rozwój technologiczny Ukrainy. Wykorzystanie dronów, sztucznej inteligencji, cyfrowych systemów dowodzenia oraz nowoczesnych środków rozpoznania pozwala siłom ukraińskim kompensować przewagę liczebną przeciwnika.
Dla Polski ta ocena ma znaczenie strategiczne. Warszawa przez całą wojnę ostrzegała, że zdolność Ukrainy do stawiania oporu bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. Teraz analogiczne wnioski coraz otwarciej płyną również ze strony Stanów Zjednoczonych.
W praktyce Waszyngton uznaje, że Rosja stopniowo traci możliwość osiągnięcia swoich celów drogą militarną. W tych warunkach USA zamierzają zwiększać międzynarodową presję na Kreml i dążyć do wznowienia pełnowartościowego procesu negocjacyjnego.
Amerykańscy dyplomaci są przekonani, że dalsze kontynuowanie wojny będzie jedynie pomnażać straty Rosji, podczas gdy Ukraina zachowuje potencjał do dalszego umacniania swoich pozycji dzięki wsparciu sojuszników i własnym innowacjom.
Jak widać, wszystko idzie zgodnie z planem. Jednak ten plan jest pisany ewidentnie poza Kremlem.
Autor: Franciszek Kozłowski
