Zełenski rezygnuje z wizyty w Polsce. Kosiniak-Kamysz o błędzie prezydenta Ukrainy: Trudno to pominąć

Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że prawda historyczna i upamiętnienie ofiar ludobójstwa na Wołyniu są „absolutnie konieczne”. Zauważył przy tym, że Polska wsłuchuje się bardzo wyraźnie w głos środowisk gospodarczych, ale „solidarność to relacja dwukierunkowa”.

We wtorek 23 czerwca premierka Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosiła, że stanie na czele delegacji, która weźmie w tym tygodniu udział w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026) w Gdańsku. Wcześniej oczekiwano, że Kijów będzie reprezentowany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Władysław Kosiniak-Kamysz o decyzji Wołodymyra Zełenskiego: Trudno to pominąć

Podczas konferencji prasowej w Madrycie wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, poproszony o komentarz do tej sytuacji, podkreślił, że „wszystko zaczyna się od błędnej decyzji prezydenta Zełenskiego i trudno to pominąć przy każdej wypowiedzi”.

– Gdyby nie jego decyzja o nadaniu jednostce imienia „Bohaterów UPA”, nie mielibyśmy takiej sytuacji dzisiaj – mówił Kosiniak-Kamysz. – Moglibyśmy budować na gruncie przyjaźni, współpracy, gospodarki, obronności bardzo silne relacje. Dalej chcemy je budować, bo to jest strategiczny, ważny interes dla Polski. Polska z Ukrainą przeciwko naszym wrogom, a nie wrogie nastawienie Ukrainy do Polski czy emocje wrogie z Polski do Ukrainy – dodał.

„Potrzebna jest refleksja po stronie ukraińskiej”

– My szczerze powiedzieliśmy, co nas boli w tej decyzji prezydenta Zełenskiego, dzisiaj zbiera pokłosie tego. Powinien być na tej konferencji, bo jest współorganizatorem i współzapraszającym. Przez swoją decyzję dzisiaj nie przyjeżdża na tę konferencję. My zrobimy wszystko, żeby efekty dla Polski, budowy bezpieczeństwa i współpracy z Ukrainą, gospodarcze były jak najlepsze. Ja wierzę, że po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Po tych emocjach znajdziemy wspólne rozwiązanie – powiedział szef MON.Kosiniak-Kamysz podkreślił, że „dialog wciąż jest możliwy” oraz „potrzebna jest refleksja po stronie ukraińskiej”. W kontekście konferencji w Gdański dodał, że „tam będą też ministrowie”, m.in. minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal. – Nie umniejszałbym wartości (konferencji – red.) – podsumował Kosiniak-Kamysz. – Jest pewien symboliczny gest, który rozpoczął się od złej decyzji prezydenta Zełenskiego. Ale zróbmy wszystko, żeby nie utracić rąk do pracy w Polsce, nie utracić szansy na rozwój gospodarczy i budowę bezpiecznej przestrzeni na wschodniej flance NATO. Ukraina jest buforem bezpieczeństwa dla Polski – dodał.

Konferencja ws. Ukrainy w Gdańsku

Szefowie rządów, ministrowie oraz liderzy międzynarodowych instytucji finansowych wezmą udział w Ukraine Recovery Conference, która w dniach 25-26 czerwca odbędzie się w Gdańsku. Głównym tematem konferencji będzie pomoc gospodarcza i obronna dla Kijowa. Główną konferencję poprzedzą w środę 24 czerwca spotkania wysokiego szczebla oraz wydarzenia towarzyszące.

Jeszcze we wtorek rano źródła dyplomatyczne mówiły PAP, że Zełenski cały czas rozważa, czy przyjechać do Polski. Według komentatorów jego wątpliwości związane były z decyzją prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W miniony piątek prezydent Nawrocki zdecydował o odebraniu prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego – o możliwości takiej mówił po raz pierwszy pod koniec maja, po tym, gdy prezydent Ukrainy zdecydował o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. W sobotę prezydent Zełenski poinformował zaś, że odesłał prezydentowi Nawrockiemu order.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com