Konflikt w PiS się zaognia. „Zaczęło się szukanie na siebie haków”
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
Politycy z Rozwój Plus, z którymi rozmawiała Polska Agencja Prasowa, konsekwentnie zapewniają, że nie zamierzają przyjąć ultimatum prezesa PiS i nie zrezygnują z członkostwa w stowarzyszeniu.
– Wiem, że takie rozmowy się toczą – potwierdza w rozmowie z PAP jeden z członków stowarzyszenia poseł Łukasz Kmita. – Rzeczywiście, trwają zabiegi ze strony niektórych naszych członków, żeby prezes wycofał swoje ultimatum – dodaje.
Niektóre koleżanki, niektórzy koledzy pewnie rozmawiają i przekonują. Więc wszystko może się zdarzyć – powiedział również inny sojusznik byłego premiera Krzysztof Szczucki.Politycy ze stowarzyszenia Rozwój Plus podkreślają jednocześnie, że nie są to bezpośrednie rozmowy Kaczyńskiego i Morawieckiego. Według Kmity takie spotkanie jest przed 23 lipca „prawdopodobne”.
– My tych oświadczeń [deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń] nie podpiszemy. Stowarzyszenia nie zlikwidujemy. Oczywiście ręczyć mogę tylko za siebie, ale zakładam, że nikt się nie wyłamie. Wedle mojej wiedzy nie jest prawdą to, co się mówi, że część naszych ludzi złożyła już takie oświadczenia – zapewnia Szczucki.
Przypomnijmy, że członkowie organizacji skierowali list do Kaczyńskiego, pod którym podpisało się 45 parlamentarzystów i europosłów. Zadeklarowali, że ich celem jest jedność Prawa i Sprawiedliwości oraz dotarcie do wyborców. Według Kmity grupy nie uda się podzielić.
Morawiecki: Moje miejsce jest w PiS
We wtorek (21 lipca) Mateusz Morawiecki opublikował prawie dziesięciominutowe oświadczenie w mediach społecznościowych. Były premier przekonuje w nim, że stowarzyszenie Rozwój Plus powstało „nie po to by dzielić pawicę”, ale po to, by „bronić dorobku naszych rządów” i „poszerzać poparcie”.
– Każdego dnia przygotowujemy nasz obóz do ponownego przejęcia odpowiedzialności za Polskę. I tej pracy nie zatrzyma żadna intryga. (…) PiS nie może być partią hermetyczną i wsobną – powiedział Morawiecki. Mówił też o potrzebie różnorodności w ugrupowaniu.- Jestem w PiS, chcę być w tej naszej drużynie i naszym obozie patriotycznym, tutaj jest moje miejsce – zapewnił były premier.
Onet: W PiS zaczęło się szukanie na siebie haków
Jak podaje Onet, jeśli ludzie Morawieckiego nie podpiszą oświadczeń, to już pod koniec tego tygodnia mogą zostać zawieszeni w prawach członków partii. Takie zawieszenie mogłoby być czasowe – członka partii można po jakimś czasie przywrócić do pełni praw. Dałoby to prezesowi trochę czasu na podjęcie dalszych decyzji, zamiast od razu decydować się na wykluczenie z ugrupowania, które mogłoby wywołać efekt domina.
Według informacji portalu Kaczyński szacuje, że Morawiecki ma maksymalnie 20-25 „twardych” sojuszników. Jednym z najważniejszych „wahających się” polityków ma być z kolei Daniel Obajtek. W samym ugrupowaniu zaczęło się z kolei szukanie „haków” na wewnętrznych wrogów.
„Widzieliśmy choćby takie wymiany wiadomości, w których padają oskarżenia o grzebanie w sprawach małżeńskich” – piszą dziennikarze. Jeden z polityków partii powiedział Onetowi, że jego zdaniem „emocje zaszły tak daleko, że rozłam jest nieunikniony” – jeżeli nie teraz, to „najdalej za kilka miesięcy”.
Wojna domowa w PiS. Partia na skraju rozłamu
15 lipca rzecznik PiS Rafał Bochenek ogłosił, że kierownictwo partii zdecydowało się zakazać działalności stowarzyszeń wewnątrz ugrupowania „w celu zachowania jedności ideowej i organizacyjnej” Prawa i Sprawiedliwości.
Stowarzyszenie Sasina podporządkowało się decyzji władz partii. Morawiecki zapowiedział jednak, że „Rozwój Plus” będzie kontynuować działalność.
„Działalność stowarzyszenia prowadzi do rozbijania struktur partii, wykorzystywania zasobów PiS do budowania własnej organizacji oraz podsycania konfliktów” – przekazał w komunikacie dzień później rzecznik ugrupowania.
Polityk przypomniał parlamentarzystom PiS, że mają tydzień na podjęcie decyzji, czy pozostaną w stowarzyszeniu, czy je opuszczą, unikając w ten sposób wykluczenia z partii. „Każdy dokonuje wyboru samodzielnie, bez przymusu” – podkreślił. Termin upływa w środę (22 lipca) o północy.
Publiczne spory między politykami związanymi z Morawieckim a lojalnymi wobec Kaczyńskiego członkami PiS stały się codziennością od momentu ogłoszenia zakazu przynależności do stowarzyszeń. Rzecznik partii Rafał Bochenek poinformował, że doszło do spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim, ale rozmowy nie przyniosły rezultatu.
Z kolei Kaczyński zaapelował do polityków PiS o „chwilę oddechu i łyk zimnej wody”. Podkreślił także, że „wróg jest w innym miejscu”.
Źródło: gazeta.pl
