Sikorski: Rywalizowanie z Konfederacją zwiodło PiS na manowce

Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Wicepremier Radosław Sikorski skomentował sytuację w PiS. Wyraził nadzieję, że politycy tej partii „wyciągną wnioski z tego, że rywalizowanie na antyeuropejskość i nacjonalizm z Konfederacją zwiodło ich na manowce”.

Sikorski był pytany przez dziennikarzy – jeszcze przed oświadczeniem prezesa PiS – czy rozłam będzie „gwoździem do trumny” partii Jarosława Kaczyńskiego. – Ciężko na to pracował okłamywaniem narodu w sprawie Smoleńska i przesuwaniem tej partii tak bardzo na prawo, że dzisiaj jest partią antyzachodnią – odpowiedział szef MSZ.

Dopytywany o efekt rozpadu PiS dla polskiej sceny politycznej, Sikorski odpowiedział, że ma nadzieję, iż „koledzy z PiS wyciągną wnioski z tego, że rywalizowanie na antyeuropejskość i nacjonalizm z Konfederacją zwiodło ich na manowce”. 

Müller: Nie złożyliśmy rezygnacji z członkostwa w PiS

W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie oświadczenia o nieprzynależeniu do stowarzyszeń – pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczyła przede wszystkim członków stowarzyszenia Rozwój Plus, które założył były premier Mateusz Morawiecki.Jarosław Kaczyński oświadczył w piątek, że „trzydziestu kilku (…) posłów (…) zrezygnowało z członkostwa” w PiS. Dodał, że w przyszły wtorek Komitet Polityczny PiS „przyjmie ten fakt do wiadomości”. Szef PiS zaznaczył, że każdy parlamentarzysta partii wiedział, z czym wiąże się niepodpisanie oświadczenia.

Słowa Kaczyńskiego skomentował Piotr Müller, który stwierdził, że członkowie stowarzyszenia nie zrezygnowali z członkostwa w PiS. „Żaden z członków Prawa i Sprawiedliwości, który jest w stowarzyszeniu Rozwój Plus nie złożył rezygnacji z członkostwa w partii. Oświadczenia, które były przedstawiane do podpisu nie dotyczyły członkostwa w partii” – napisał na platformie X europoseł. 

Walka „harcerzy” z „maślarzami”

Tłem tych wydarzeń jest to, że w ostatnim czasie ponownie nasilił się konflikt między zwolennikami Mateusza Morawieckiego, czyli „harcerzami”, a grupą skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną „maślarzami”. Bliżej tych ostatnich są też politycy z tzw. zakonu PC, związani z Jarosławem Kaczyńskim, i frakcja dawnej Suwerennej Polski.

Jednym z powodów zaognienia sytuacji była decyzja o wskazaniu w marcu Przemysława Czarnka na kandydata PiS na premiera, co część działaczy partii oceniła jako wyraźne wzmocnienie jego środowiska. To właśnie w tym czasie Morawiecki rozpoczął budowę własnego zaplecza politycznego i powołał stowarzyszenie „Rozwój Plus”, które obecnie liczy ok. 44 parlamentarzystów PiS. Choć oficjalnie miało ono służyć pracy programowej i aktywizacji środowisk eksperckich, w partii niektórzy interpretowali je jako próbę stworzenia niezależnej struktury skupiającej zwolenników b. premiera. Spór eskalował w zeszłym tygodniu, kiedy kierownictwo PiS zobowiązało w uchwale swoich działaczy – pod groźbą wykluczenia z partii – do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com