Morawiecki oficjalnie zakłada partię. Podał konkretną datę
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Były premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w poniedziałek, że najpóźniej 15 października założy partię polityczną. Na ten dzień planowana jest konwencja Rozwoju Plus.
Podczas rozmowy na kanale YouTube „Rymanowski Live” Morawiecki odniósł się do poniedziałkowej wypowiedzi rzecznika dyscypliny partyjnej PiS Karola Karskiego. Stwierdził on, że członkostwo w PiS 40 osób, które utworzyły nowy klub parlamentarny, choć formalnie wciąż są członkami PiS, „w tej chwili jest martwe”. – To znaczy, ich sprawy będą rozpatrywane indywidualne, natomiast ich członkostwo Prawie i Sprawiedliwości w takiej sytuacji nie może się utrzymać – mówił Karski.
Zdaniem Morawieckiego, wypowiedź Karskiego oznacza, że „od samego początku kierownictwo (PiS) dążyło do tego, żeby nas wypchnąć”. – Teraz, kiedy nasze członkostwo jest martwe, czyli zostaliśmy usunięci całkowicie z Prawa i Sprawiedliwości, to mogę powiedzieć, że rzeczywiście taką partię założymy najpóźniej 15 października – przekazał były premier.
Morawiecki: Prezes Kaczyński podkreślał, że w przypadku przegranych wyborów ustąpi
Dodał, że prezes PiS Jarosław Kaczyński „w wielu miejscach podkreślał, że w przypadku przegranych wyborów natychmiast ustąpi”. – Powiedział to na bardzo wielu forach, wobec co najmniej kilkudziesięciu osób, a wiem, że mówił to również w innych okolicznościach – powiedział Morawiecki.
– Ta grupa, jak to się mówi, „maślarzy”, postanowiła rzeczywiście przejąć partię, ponieważ w ich interesie jest, żeby ta partia była nawet mała. To właśnie oni doprowadzą do wypchnięcia części posłów PiS z Sejmu, gdyż w ich własnym interesie jest przejąć partię, przejąć pieniądze partii – przekonywał były premier.Morawiecki: Byłem przeciwnikiem zmiany kompromisu aborcyjnego
Morawiecki wrócił także do przyczyn, które były „katalizatorem, triggerem, który spowodował, że grupa konserwatywna u nas rzuciła się prezesowi do gardła”. Jego zdaniem pierwszym błędem było rozpoczęcie prac nad tzw. piątką dla zwierząt. – Jeden działacz PiS przyszedł do prezesa z tzw. piątką dla zwierząt. Wiele osób odradzało to prezesowi, ale ten młody działacz bardzo mocno pchał projekt do przodu, wbrew naszym posłom – stwierdził były premier.
Dodał, że choć sam przeciwnikiem aborcji, to sprzeciwiał się zmianie obowiązującego do 2020 r. kompromisu aborcyjnego. – Byłem wtedy zdania, że ta zmiana doprowadzi do katastrofy w tym sensie, że nastąpi tąpnięcie sondażowe. I niestety miałem rację, bo trzeba było się trzymać tego kompromisu (…) ostrzegałem prezesa i on to potwierdza w bardzo wielu miejscach (…) on po fakcie wiele razy przyznawał mi rację, że trzeba było pozostać przy kompromisie – podkreślił Morawiecki.Rozłam w PiS. Morawiecki utworzył klub parlamentarny
O konwencji stowarzyszenia planowanej na 15 października, w rocznicę wyborów parlamentarnych z 2023 r., Morawiecki poinformował w niedzielę. „Tego dnia pokażemy, że Polska nie jest skazana na chaos, przeciętność i niespełnione obietnice. Pokażemy, że istnieje siła, która ma doświadczenie, odwagę, program i gotowość, aby ponownie wziąć odpowiedzialność za kraj’ – napisał na X.
Do rozłamu w największej partii polskiej prawicy doszło pod koniec lipca 2026 roku, po tygodniach narastającego napięcia wokół stowarzyszenia Rozwój Plus, któremu przewodniczy były premier Mateusz Morawiecki. Władze PiS postawiły posłom związanym z tą inicjatywą ultimatum – mieli złożyć oświadczenia o nienależeniu do stowarzyszenia. Termin upłynął, a około trzydziestu kilku parlamentarzystów go nie dotrzymało, co Jarosław Kaczyński uznał za równoznaczne z odejściem z partii.
Komitet Polityczny PiS ostatecznie nie zdecydował się na formalne usunięcie polityków związanych z Morawieckim, mimo wcześniejszych zapowiedzi w tym kierunku. Sprawę członków stowarzyszenia Rozwój Plus skierowano zamiast tego do rzecznika dyscypliny partyjnej Karola Karskiego, co otworzyło drogę do postępowania dyscyplinarnego wobec zaangażowanych parlamentarzystów.
Kilkanaście godzin później Morawiecki uprzedził dalsze kroki władz partii i ogłosił powołanie odrębnego klubu parlamentarnego pod nazwą Rozwój Plus, do którego dołączyło 40 posłów i jeden senator. Kaczyński ocenił, że powstanie nowego klubu jest de facto rozłamem, a Morawiecki miał od dawna realizować własny plan polityczny.
Źródło: gazeta.pl
