Sikorski skrytykował „samobójczą taktykę” Nawrockiego. „Wara od rządzenia”
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Wicepremier stwierdził, że rok prezydentury Nawrockiego był dla niego „frustrujący” z uwagi na weta i brak podpisania nominacji ambasadorskich.
– Życzyłbym panu prezydentowi, żeby działał na rzecz Polski, a nie tylko poszerzania swoich uprawnień i tworzenia systemu prezydenckiego, bo to jest i tak nierealistyczne, a tylko sprowadzi się do porażki, jeśli będzie tak złośliwie wetował i złośliwie traktował rząd – powiedział w czwartek (6 sierpnia) na antenie „Jedynki” Polskiego Radia Sikorski.
Sikorski: Wara prezydentowi od rządzenia Polską
Szef MSZ skomentował też słowa rzecznika Kancelarii Prezydenta RP Rafała Leśkiewicza, który podczas wtorkowej konferencji prasowej oznajmił, że „wara rządzącym od prerogatyw pana prezydenta” w kontekście ułaskawienia Piotra „Starucha” Staruchowicza. – A my moglibyśmy powiedzieć to samo. Wara panu prezydentowi od rządzenia Polską, od tego jest rząd – powiedział Sikorski.
Polityk ocenił, że rok prezydentury Nawrockiego był dla niego – jako ministra spraw zagranicznych – „frustrujący”. – Andrzej Duda – też z tamtego obozu politycznego – podpisał 24 nominacje ambasadorskie, a Karol Nawrocki przyjmuje ambasadorów obcych państw, ich listy uwierzytelniające, a nie podpisuje nominacji i nie wystawia listów uwierzytelniających polskim ambasadorom, bo chce prowadzić politykę kadrową MSZ, co nie jest przewidziane w konstytucji – powiedział Sikorski i ocenił, że jest to „samobójcza taktyka obozu prezydenckiego”.
Subwencja dla PiS
Naczelny Sąd Administracyjny w środę (5 sierpnia) oddalił skargi kasacyjne w sprawie dotacji i subwencji dla Prawa i Sprawiedliwości. – Jak powiedział jeden z wiceminister PiS-u, „kraść trzeba zgodnie z procedurami”. Jeżeli w tym wypadku też kradziono niezgodnie z procedurami, to taki będziemy mieli efekt – powiedział wicepremier.
Wspomniany cytat pochodzi z wypowiedzi Marcina Horały z 2023 roku w kontekście nagród w spółkach państwowych. – Jeżeli ktoś cokolwiek, krótko mówiąc, ukradł niezgodnie z procedurami, no to oczywiście, że musi oddawać – powiedział ówczesny wiceminister funduszy i polityki regionalnej w TVN24.
Rozłam w PiS
Dziennikarka Agata Kondzińska zapytała Sikorskiego, „czy Mateusz Morawiecki zawojuje centrum ze swoim Rozwój Plus„. – Rozłam Plus wystartował na poziomie 7 procent. Takie nowe byty przeważnie mają około 15 proc., więc – jak mawiają Francuzi – marne szanse – odpowiedział polityk.
Prezydium Komitetu Politycznego PiS zakazało swoim członkom udziału w organizacjach o charakterze politycznym, a w szczególności w stowarzyszeniach Rozwój Plus oraz Po pierwsze Polska. Politycy mieli więc złożyć oświadczenia, że do nich nie należą pod groźbą „konsekwencji przewidzianych w statucie, w tym utrata członkostwa w PiS”. Termin na zrobienie tego minął 23 lipca.
Rafał Bochenek 28 lipca poinformował, że „Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę [44 – red.] osób, które nie złożyły w terminie lub złożyły w złej formie wymaganego przez kierownictwo partii oświadczenia o przynależności do Prawa i Sprawiedliwości”. Następnie komitet skierował wniosek do rzecznika dyscyplinarnego PiS, aby zdecydował o dalszych krokach wobec polityków.
Zgodnie ze statutem, jeżeli rzecznik dyscyplinarny skieruje wniosek o ukaranie polityków do Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego, organ będzie mógł wymierzyć karę, uniewinnić lub umorzyć postępowanie. W przypadku wymierzenia kary politycy będą mieli siedem dni od daty powiadomienia ich o treści orzeczenia na odwołanie się od tej decyzji.
Źródło: gazeta.pl
