Bąkiewicz zakłócił obrady Rady Miasta w Radomiu. Jest decyzja prokuratury
Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl
Śledztwo dotyczące zajścia z udziałem skrajnie prawicowego działacza zostało umorzone – przekazała Prokuratura Rejonowa Radom-Wschód.
Sprawa dotyczy sytuacji z marca 2025 roku, kiedy Bąkiewicz wraz z grupą towarzyszących mu ludzi zakłócił specjalne obrady Rady Miasta poświęcone planom utworzenia w Radomiu Centrum Integracji Cudzoziemców. Interweniowały straż miejska i policja.
Na sali pojawił się Robert Bąkiewicz z grupą towarzyszących mu osób. Bąkiewicz podszedł do stołu prezydialnego z żądaniem dopuszczenia go do głosu, a następnie wbrew regulaminowi zajął miejsce na mównicy i nie reagował na wezwania do jej opuszczenia.
W związku z zablokowaniem mównicy interweniowała straż miejska, co doprowadziło do szarpaniny, wezwania policji oraz przerwania obrad przez przewodniczącego rady Mateusza Tyczyńskiego. Niedługo potem Tyczyński złożył doniesienie do prokuratury. W jego ocenie, sytuacja, do której doszło w Radomiu, była bezprecedensowym naruszeniem prawa w sali obrad samorządu, a samorządowiec określił Bąkiewicza mianem „zadymiarza do wynajęcia dla rządu PiS”.
Wszystkie wątki śledztwa zostały umorzone
Jak przekazał Polskiej Agencji Prasowej szef Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód Cezary Ołtarzewski, śledczy badali łącznie pięć wątków związanych z tym incydentem.
– Dwa z nich umorzono wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego, a trzy – z powodu niewykrycia sprawców – wyjaśnił prokurator.
Pierwsza badana kwestia dotyczyła bezprawnego zajęcia mównicy przez Bąkiewicza i kierowania gróźb pod adresem radnych. Druga dotyczyła stosowania przemocy i kierowania gróźb pod adresem strażników miejskich, którzy przeprowadzali interwencję. W obu przypadkach śledczy uznali, że nie doszło do popełnienia przestępstwa.
– Kolejne trzy wątki obejmujące pomawianie radnych poprzez kolportowanie ulotek i plakatów, które miały ich narazić na utratę zaufania wyborców, naruszenie nietykalności cielesnej jednej z radnych poprzez jej oplucie oraz grożenie śmiercią innemu z radnych zostały umorzone z powodu niewykrycia sprawców – powiedział prok. Ołtarzewski.Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Radomiu została zwołana na wniosek klubu radnych PiS; na sesji pojawili się posłowie tego ugrupowania z okręgu radomskiego, m.in. Marek Suski i Radosław Fogiel. Byli oni przeciwni tworzeniu centrów integracji cudzoziemców, choć miejsca te z założenia miały stanowić punkty informacyjne dla imigrantów, którzy trafili do Polski legalnie. Parlamentarzyści przekonywali, że są tworzone z myślą o kolejnych imigrantach, którzy mieli napływać do Polski w związku z paktem migracyjnym.
Wiec na Placu Zamkowym. Jest akt oskarżenia przeciw Bąkiewiczowi
Pod koniec lipca warszawska prokuratura regionalna skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko Robertowi Bąkiewiczowi. Jest on oskarżony o popełnienie trzech przestępstw w trakcie publicznego i transmitowanego w mediach wystąpienia podczas zgromadzenia 11 października 2025 roku na Placu Zamkowym w Warszawie.
Lider nieformalnej inicjatywy Ruch Obrony Granic Robert Bąkiewicz jest oskarżony między innymi o „publiczne nawoływania do popełnienia zbrodni pozbawienia życia” premiera Donalda Tuska lub „spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”, a także nawoływania do tego samego względem „bliżej nieokreślonych osób współpracujących” z premierem, które obwiniał – jak podała prokuratura – o niewłaściwą politykę migracyjną, służbę na rzecz Niemiec oraz przybyłych do Polski imigrantów.
Źródło: gazeta.pl
