Na pełnomocniczce ds. promocji Polski się nie skończyło. Tusk zagania ministerstwa do pracy
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Premier Donald Tusk ogłosił powołanie pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski, a w ostatnich dniach podjął kolejną decyzję w tej sprawie. Pełnomocniczkę ma wspierać w działaniach specjalna rada, złożona m.in. z przedstawicieli sześciu ministerstw.
Pod koniec lipca premier Donald Tusk ogłosił, że pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polski będzie prof. Barbara Mróz-Gorgoń związana z Uniwersytetem Ekonomicznym we Wrocławiu. Formalnie ekspertka będzie sekretarzem lub podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
– Jest rzeczą absolutnie konieczną, aby skupić starania różnych instytucji rządowych i resortów w jedną wiązkę. Każdy stara się tam jak może, aby promować Polskę. Mówimy tutaj o promocji na rzecz atrakcyjności turystycznej naszego kraju, wizerunku Polski, poszczególnych marek, naszych działań, historii – wyliczał premier Donald Tusk. Jak dodał, z tego jednak „nie powstaje spójny wizerunek”.
Donald Tusk o promocji Polski: Skupimy strumienie pieniędzy w jeden program
– Niektóre, państwa, niektóre narody mają takie brandy, takie pozytywne etykiety, które się narzucają w sposób automatyczny – mówił szef rządu, wymieniając jako jeden z przykładów „szwajcarski zegarek”.
– Nie będziemy do tego dokładali ani grosza więcej, tylko skupimy te strumienie pieniędzy, które są rozproszone i działają mało skutecznie, w jeden program, z którego wyniknie spójna promocja marki naszego kraju – zadeklarował premier.
Donald Tusk przekazał, że jednym z zadań nowej pełnomocniczki rządu jest to, „żeby ci, którzy wchodzą z dużymi pieniędzmi do Polski, nie musieli współpracować z polskimi firmami, ale żeby chcieli z nimi współpracować”.
Pełnomocniczka rządu: Silna marka to więcej inwestycji
– Polska zasługuje bezwzględnie na jedną wspólną opowieść opartą na swoich sukcesach. Świat powinien dostrzegać i widzieć nasze osiągnięcia – zaznaczyła prof. Barbara Mróz-Gorgoń na wspólnej konferencji z premierem.
– Marka Polska to nie jest własność żadnego rządu ani poszczególnych instytucji. Tworzy tę markę i jej siłę biznes, polska przedsiębiorczość, artyści, ludzie kultury, sportowcy, ludzie nauki, samorządy, ale również miliony Polek i Polaków, zarówno wewnątrz kraju, jak i za granicą – tłumaczyła.
– Silna marka narodowa to są realne korzyści, to jest więcej inwestycji, to jest rozpoznawalność naszych marek, produktów, firm za granicą, ale też wielka siła w relacjach międzynarodowych – podkreślała ekspertka.
Jak wynika z rozporządzenia dotyczących wynagrodzeń osób na kierowniczych państwowych stanowiskach, jako sekretarz lub podsekretarz stanu w KPRM prof. Barbara Mróz-Gorgoń będzie zarabiać ok. 17,3 tys. zł brutto.Nie tylko pełnomocniczka ds. promocji Polski. Będzie także rada
Okazuje się, że powołanie pełnomocniczki to nie jedyny krok, na jaki zdecydował się premier. W Monitorze Polskim ukazało się w tym tygodniu nowe zarządzenie Donalda Tuska dotyczące powołania Rady do spraw promocji marki Polski.
Do jej zadań będzie należeć m.in. „identyfikowanie wartości i pozycji marki Polski”, „formułowanie propozycji opinii, stanowisk i rekomendacji dotyczących kierunków działań w obszarze budowy i promocji marki Polski oraz zasad komunikacji kryzysowej w tym obszarze”, a także „identyfikowanie i analiza ryzyk dotyczących pozycji i wartości marki Polski”.
Przewodniczącą rady będzie pełnomocniczka rządu prof. Barbara Mróz-Gorgoń. W radzie zasiądzie po trzech przedstawicieli ministra aktywów państwowych, ministra finansów i gospodarki, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, ministra nauki i szkolnictwa wyższego, ministra sportu i turystyki, ministra spraw zagranicznych.
Do rady dołączą też przedstawiciel Senatu RP, a także m.in. przedstawiciele samorządów, organizacji przedsiębiorstw i pracodawców, organizacji pozarządowych i środowisk naukowych.
Posiedzenia mają odbywać się co najmniej raz na kwartał, będą mogły być organizowane zdalnie. „Udział w pracach Rady jest nieodpłatny” – czytamy w zarządzeniu premiera. Członkom gremium będzie przysługiwał jednak zwrot kosztów podróży publicznym transportem na terenie kraju (z wyłączeniem samolotów).
Źródło: gazeta.pl
