Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. 12 osób nie żyje
Siedem osób przebywa w szpitalu w stanie ciężkim. Pozostali pasażerowie – prawie 40 osób – na szczęście odnieśli tylko lekkie obrażenia – poinformował rzecznik prasowy MSZ, Maciej Wewiór. Według wstępnych ustaleń policji autokar zjechał do rowu, ponieważ kierowca prawdopodobnie zasnął.
Do zdarzenia doszło w niedzielę (16 sierpnia), około godziny 1 w nocy. Autokar z polskimi tablicami rejestracyjnymi jechał autostradą M3 w kierunku Nyíregyházy. Podróżowało nim 59 osób – poinformowała węgierska Krajowa Dyrekcja ds. Zarządzania Katastrofami (BM OKF).
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór potwierdził na antenie TVN24, że wszyscy z nich są Polakami. Autokarem jechała bowiem pielgrzymka z Podkarpacia, która wracała z Bośni i Hercegowiny – podał Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie. Wypadek wydarzył się około 200 kilometrów od celu na 139. kilometrze autostrady, za zjazdem Mezokeresztes. – Dzisiaj w okolicach południa, nawet nad ranem, [pasażerowie] byliby w domu – powiedział rzecznik MSZ.
Pojazd zjechał jednak z prostej jezdni do rowu, a następnie się przewrócił. „Według naszych ustaleń prawdopodobnie kierowca zasnął” – poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Borsod-Abaúj-Zemplén. Mężczyzna został zatrzymany przez mundurowych.
Akcja ratunkowa
Strażacy wydobyli 11 Polaków spod przewróconego autobusu. Pozostałymi pasażerami zajęli się ratownicy medyczni. W wyniku wypadku zmarło 12 osób, pozostali pasażerowie odnieśli obrażenia. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitali w Egerze i Miskolcu.Początkowo węgierska Krajowa Służba Ratownictwa Medycznego podała, że ratownicy udzielili pomocy jednej osobie w stanie zagrożenia życia, dziewięciu osobom z ciężkimi obrażeniami oraz 37 pasażerom, którzy mieli lekkie obrażenia. – Siedem osób przebywa w szpitalu w stanie ciężkim. Pozostałe osoby – prawie 40 – na szczęście odniosły tylko lekkie obrażenia – poinformował później Maciej Wewiór w TVN24.
Służby prowadzą czynności na miejscu zdarzenia. Trwa również usuwanie skutków wypadku. Na miejsce przyjechały cywilne dźwigi, które rozpoczęły pracę. Według doniesień BM OKF mają podnieść autobus, a następnie ustawić go z powrotem na jezdni.
Policja zamknęła odcinek autostrady M3 w kierunku Nyíregyházy na 139 kilometrze. Ruch jest kierowany objazdem w Mezokeresztes, a na autostradę można ponownie wjechać w Emod.Peter Magyar złożył kondolencje
Informację o wypadku przekazał w nocy z soboty na niedzielę Peter Magyar. „Składam szczere kondolencje rodzinom ofiar! Jestem wdzięczny wszystkim, którzy uczestniczyli w akcji ratunkowej” – napisał węgierski premier i dodał, że życzy rannym szybkiego powrotu do zdrowia.
Polskie MSZ: Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi
Sprawą zajmuje się polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. „Potwierdzam zaistnienie tragicznego wypadku autokaru z polskimi turystami na Węgrzech. Służba konsularna działa. Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi. MSZ będzie podawał sprawdzone informacje” – napisał Radosław Sikorski w serwisie X.Polski konsul jest w kontakcie ze służbami i szpitalami, w których przebywają Polacy, ale jeszcze w niedzielę będzie na miejscu. – Priorytetem naszego konsula jest oczywiście upewnienie się, że nasi obywatele mają odpowiednią opiekę, a potem niestety będzie też ta najgorsza część pracy konsula, czyli poinformowanie rodzin – powiedział Maciej Wewiór w TVN24.
Rzecznik rządu, Adam Szłapka, poinformował o uruchomieniu infolinii dla wszystkich potrzebujących informacji. Mogą one dzwonić pod następujący numer: +36 20 472 9502.
Nawrocki: Zginęło tak wielu naszych rodaków
Do rodzin ofiar zwrócił się w serwisie X prezydent Karol Nawrocki. „Z głębokim bólem przyjąłem tragiczną wiadomość o wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło tak wielu naszych rodaków. W obliczu tej niewyobrażalnej tragedii, która dotknęła nas wszystkich, łączę się w modlitwie i głębokim współczuciu z rodzinami oraz bliskimi ofiar” – napisał Nawrocki.
Zdroj: gazeta.pl
