Trump planuje spotkanie z Kim Dzong Unem. Padł wątek głowic nuklearnych
Amerykański prezydent ponownie przekonywał, że ma dobre relacje z przywódcą Korei Północnej. Odniósł się też do jądrowego arsenału tego kraju.
Donald Trump poinformował w środę, że planuje spotkać się z Kim Dzong Unem. – Tak, spotkam się z nim – potwierdził republikanin, cytowany przez agencję AFP. Wiele wskazuje, że spotkanie odbędzie się w przyjaznych stosunkach, ponieważ amerykański prezydent podkreślił, że „bardzo dobrze” dogaduje się z przywódcą Korei Północnej.
Trump o „głowicach nuklearnych” Korei Północnej
Republikanin wspomniał, że Pjongjang dysponuje „57 głowicami nuklearnymi”, choć jego zdaniem nie powinno się to wydarzyć i nie wydarzyłoby się, gdyby już wcześniej był prezydentem. – Ale on je ma – podkreślił Trump.
Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem w czerwcu oszacował, że Korea Północna ma „prawdopodobnie około 60 głowic i dysponuje wystarczającą ilością materiału, aby wyprodukować co najmniej 30 kolejnych” – podała Agencja Reutera. Przypomnijmy, że w związku z rozwojem broni jądrowej oraz rakiet balistycznych Korea Północna jest objęta międzynarodowymi sankcjami.
Trump naciskał na spotkanie
O chęci Trumpa do spotkania z północnokoreańskim liderem informował we wtorek amerykański dziennik „Wall Street Journal”. Dziennikarze ustalili, że republikanin naciska na swoich doradców, aby doszło do niego jeszcze tej jesieni.Nie jest to pierwszy raz, kiedy Trump zapewnia, że jego relacje z Kim Dzong Unem są co najmniej prawidłowe. W poniedziałek zapewnił, że „dobrze dogaduje się z Kimem” i przekazał, że północnokoreański lider odpowiedział na jego prośbę o rozmowę, a w niedzielę poinformował, że – ze względu na swoje bardzo dobre stosunki z tym przywódcą – polecił ograniczenie wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową.
„Ćwiczenia te są nie tylko kosztowne, przy czym znaczna część tych kosztów jest pokrywana przez Stany Zjednoczone Ameryki (jak zwykle!), ale wysyłają sygnał, który jest całkowicie niewłaściwy i wrogi wobec kraju, który, odkąd Donald J. Trump jest prezydentem, nie stanowi zagrożenia i okazuje szacunek” – napisał republikanin na Truth Social.Kim nazwał Trumpa „chorym starcem”
Relacje między politykami były bardziej napięte podczas pierwszej kadencji Trumpa. – Z całą pewnością poskromię psychicznie chorego starca ze Stanów Zjednoczonych ogniem – zapowiadał we wrześniu 2017 roku Kim Dzong Un. Później obaj przywódcy spotkali się na szczytach w 2018 i 2019 roku, zanim negocjacje załamały się z powodu niezgody w kwestii północnokoreańskiego programu nuklearnego.
Źródło: gazeta.pl
