Ciało rosyjskiego opozycjonisty w mieszkaniu na Mokotowie. Nowe informacje z prokuratury. Są wyniki sekcji zwłok
Fot. Michał Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl
Sekcja zwłok Siergieja Własienki nie wykazała obrażeń, które mogłyby wskazywać na działanie osób trzecich – powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował w czwartek (20 sierpnia), że sekcja zwłok nie ustaliła, co było bezpośrednią przyczyną zgonu Siergieja Własienki. – Konieczne jest przeprowadzenie badań mikroskopowych oraz toksykologicznych. Dopiero po uzyskaniu wyników tych badań specjalistycznych możliwe będzie ustalenie bezpośredniej przyczyny śmierci – zaznaczył rzecznik.
Skiba poinformował we wtorek, że rosyjski opozycjonista został znaleziony martwy w mieszkaniu na Mokotowie. Na miejscu ujawnienia zwłok była dokumentacja lekarska mężczyzny.
Własienko po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę wyjechał do Polski
Według niezależnego rosyjskiego portalu SOTA Własienko w latach 80. był deputowanym do lokalnych władz na Dalekim Wschodzie. Później mieszkał w Anapie na południu Rosji. Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie wyjechał z Rosji do Polski – początkowo na wizie turystycznej, a następnie uzyskał azyl polityczny. W Anapie została jego żona.
Własienko należał do Kongresu Deputowanych Ludowych, który jest organizacją byłych rosyjskich deputowanych. Społecznym inicjatorem Kongresu był mieszkający w Ukrainie były poseł do Dumy Państwowej Ilja Ponomariew. KDL informował, że ostatecznie stanie się przejściowym parlamentem rosyjskim. W kwietniu 2023 roku Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej uznała opozycyjny Kongres za „organizację niepożądaną”.
Portal Nexta twierdzi jednak, że Własienko nie prowadził w Polsce działalności politycznej. Miał podejmować się dorywczych, głównie sezonowych prac, żyć skromnie, a o jego aktywności publicznej wiadomo niewiele.
Źródło: gazeta.pl
