14-letni chłopiec oskarżony o terroryzm za rzekomą próbę podpalenia radiowozu
Rosyjskie media niezależne poinformowały w czwartek, że w mieście Barnauł, stolicy Kraju Ałtajskiego na Dalekim Wschodzie, policja aresztowała 14-letniego chłopca. Oskarżono go o próbę podpalenia radiowozu, co zakwalifikowano jako sabotaż lub terroryzm.
Serwis Mediazona przekazał, że urodzony w 2012 r. Iwan M. trafił na listę Federalnej Służby Monitoringu Finansowego (Rosfinmonitoring), która zawiera nazwiska osób oskarżonych o terroryzm i działalność ekstremistyczną. Według kanału Telegram, który monitoruje to zestawienie, chłopiec jest najmłodszą osobą na liście. Podkreślono, że oficjalnie nie sprecyzowano stawianych mu zarzutów.
Mediazona skontaktowała się z ojcem chłopca, który powiedział, że Iwan pozostaje w domu, ale nie wolno mu go opuszczać. Dodał, że syn „jest oskarżony o podpalenie radiowozu”. Podkreślił, że chodzi o zamiar podłożenia ognia i wyraził obawę, że dziecko zostanie oskarżone o terroryzm lub sabotaż.
Rosyjskie służby miały nakłaniać 14-latka do przyznania się
Według relacji ojca, którą przytoczyła Mediazona, wcześniej przedstawiciele policji korespondowali z chłopcem. Jeszcze w czerwcu, przed 14. urodzinami Iwana, mieli nakłaniać go do przyznania się do stawianych zarzutów. „Pisali do niego, (…) grozili, że oskarżą rodziców. Bał się tego” – cytuje ojca Mediazona.Rejestr „ekstremistów i terrorystów”
Serwis przypomniał, że dotychczas najmłodszą osobą na liście Rosfinmonitoringu był Wiktor Kalinin z Petersburga, urodzony w kwietniu 2012 roku. Chłopiec, którego oskarżono o podpalenie szafy sterowniczej, pozostaje w domu, ale ma zakaz opuszczania go.
Rosfinmonitoring został powołany do życia w 2001 roku. Pierwotnie był on odpowiedzialny za przeciwdziałanie praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Obecnie jego zadaniem jest również prowadzenie wspomnianego rejestru „ekstremistów i terrorystów”.
Źródło: gazeta.pl
