Kulisy spotkań w prezydenckich rezydencjach. „Nawrocki dużo notuje, a bardzo mało mówi”

Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Kancelaria Prezydenta organizuje „spotkania dla inteligencji” – informuje „Newsweek”. Ustalenia tygodnika wskazują, że Karol Nawrocki chce słuchać głosów różnych stron debaty publicznej. – Nie chce siedzieć w jednej bańce – twierdzi jeden z rozmówców „Newsweeka”.

Dziennikarz „Newsweeka” Jacek Gądek podaje, że spotkania Karola Nawrockiego z osobami ze świata uniwersyteckiego, mediów, polityki, sztuki odbyły się do tej pory m.in. w prezydenckiej willi w Klarysewie, dzielnicy Konstancina-Jeziorny, a także w Belwederze i Juracie. Trwają po kilka godzin i są organizowane raz na kwartał.

Spotkanie zaczyna się wykładem, a potem odpowiedzią ze strony innego prelegenta. Następnie wśród uczestników toczy się dyskusja. Dotychczasowe tematy to m.in. wizerunek Polski za granicą, kryzys demograficzny.

– Karol Nawrocki dużo tam notuje, a bardzo mało mówi – mówi w rozmowie z „Newsweekiem” jeden z uczestników spotkań. Prezydent chętniej udziela się za to już w części nieoficjalnej, podczas poczęstunku. Jak twierdzi jeden z rozmówców tygodnika, Nawrocki „pogada, pamięta imiona, zagaduje też do obsługi”.Karol Nawrocki i „spotkania dla inteligencji”  

Wśród uczestników spotkań znaleźli się do tej pory m.in. historyk prof. Andrzej Nowak, publicysta, współtwórca podcastu „Dwie lewe ręce” Marcin Giełzak, pisarz Rafał Ziemkiewicz, aktywista Jan Śpiewak, pisarz Jacek Dukaj, publicysta Bronisław Wildstein, były minister kultury, poseł PiS Piotr Gliński. 

– Prezydent chciał mieć co jakiś czas spotkania z ludźmi z różnych stron. Nawrocki nie chce siedzieć w jednej bańce, a do tego prowadzi zamykanie się w pałacu – wyjaśnia jeden ze współpracowników głowy państwa. 

„W pałacu często podkreślają, że do wygranej Nawrockiego przyczyniło się około 400 tys. głosów, które w pierwszej turze ludzie oddali a to na Adriana Zandberga, a to na Magdalenę Biejat – kandydatury lewicowe. Dlatego do Klarysewa zapraszani są też ludzie kojarzeni z lewicą” – podaje Jacek Gądek z „Newsweeka”. Karol Nawrocki w 2025 r. o „ponadpolitycznym porozumieniu”

– Wierzę głęboko, i spoglądam tu na lewą część polskiego parlamentu, wierzę głęboko, że w kwestiach mieszkalnictwa, inwestycji rozwojowych, kwestii polskich finansów publicznych jesteśmy w stanie dojść do ponadpolitycznego porozumienia. Tak, to nie jest kwestia emocji politycznych. To jest kwestia mieszkań dla ludzi, których potrzebują, w tym mieszkań komunalnych – mówił prezydent Karol Nawrocki podczas zaprzysiężenia 6 sierpnia ubiegłego roku.

– To jest kwestia przyszłości naszych dzieci i kolejnych pokoleń Polaków. I naprawdę głęboko liczę na współpracę wszystkich środowisk politycznych wokół tych zagadnień, wobec których nie powinniśmy szukać polityki. A tym zagadnieniom poświęcę także specjalną uwagę w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej – deklarował wtedy. 

– Wiele lat służyłem państwu polskiemu w różnych instytucjach, ale bardzo krótko jestem w świecie politycznym. Jestem w świecie politycznym krócej niż większość z państwa. Więc pozwólcie, szanowni państwo, że na sam koniec, być może z polityczną naiwnością, powiem, że wierzę, iż uda nam się porozumieć w sprawach zasadniczych dla Polski i wyłączyć je ze sporu politycznego. Kwestie rozwoju, kwestie mieszkalnictwa, kwestie polskiego bezpieczeństwa są takimi, wokół których wierzę, że uda się zbudować ponadpartyjny, ponadpolityczny konsensus – mówił Karol Nawrocki. 

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com