Putin nagle odwołał spotkanie z szefem CIA. Nie spodobał mu się cel amerykańskiej delegacji
Do spotkania miało dojść 25 sierpnia, gdy szef CIA niezapowiedzianie pojawił się w Moskwie. Równie niespodziewanie prezydent Władimir Putin odwołał spotkanie z Amerykaninem.
Według agencji RBK-Ukraina, która powołuje się na serwis Agentstwo, Władimir Putin w ostatniej chwili odwołał zaplanowane spotkanie z dyrektorem CIA Johnem Ratcliffe’em, gdy tylko poznał cel jego sierpniowej wizyty w Moskwie. Szef amerykańskiego wywiadu przybył do Rosji z kategorycznym wezwaniem do jak najszybszego zakończenia wojny w Ukrainie.
Pieskow potwierdza brak spotkania
Podczas pobytu w stolicy Ratcliffe spotkał się z szefami rosyjskich służb, Siergiejem Naryszkinem z wywiadu zagranicznego (SWR) i Aleksandrem Bortnikowem z FSB. Przekazał im surową ocenę obecnej sytuacji: według Amerykanów pozycja militarna i gospodarcza Rosji nieustannie słabnie, dlatego natychmiastowe podjęcie negocjacji pokojowych to dla Kremla najkorzystniejsze wyjście z sytuacji.Jak informują serwisy Agentstwo oraz „New York Times”, otoczenie Putina uznało tę diagnozę za całkowicie nierealistyczną i nieakceptowalną, co ostatecznie przesądziło o anulowaniu rozmów na najwyższym szczeblu. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził brak spotkania, zaznaczając przy tym, że rosyjski przywódca był na bieżąco informowany o przebiegu dyskusji.
Zachodnie media, w tym „Wall Street Journal” i Politico, wskazują, że misja Ratcliffe’a miała szerszy wymiar. Amerykanin stanowczo ostrzegał Rosję przed prowokacjami wobec państw NATO, a jednocześnie badał grunt pod ewentualną organizację trójstronnego szczytu z udziałem Donalda Trumpa, Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina.
Prezydent Litwy: wizyta spełniła swój cel
W ocenie prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy, który został zapoznany z ustaleniami z Moskwy, wizyta dyrektora CIA spełniła swój cel. Pozwoliła mianowicie na przekazanie Kremlowi twardych ostrzeżeń i pomogła złagodzić napięcia w regionie. Nauseda zauważył jednak, że ukraińskie uderzenia na głębokie zaplecze Rosji spychają tamtejsze władze do defensywy, co wciąż podtrzymuje dużą niestabilność sytuacji.
Wizyta dyrektora CIA w Rosji wywołała zdziwienie, a nawet oburzenie części europejskiej opinii publicznej. – Wiedza Europy zostanie ograniczona. Waszyngton i Moskwa zeszły na poziom wywiadowczy, operacyjny, a częściowo wręcz wojskowy. Zaczęło się tajne rysowanie nowych granic wpływów – stwierdził w rozmowie z „Wyborczą” dr Aleksander Olech, współpracownik NATO.Ostatni raz dyrektor CIA gościł w Moskwie oficjalnie w listopadzie 2021 roku, kiedy to William Burns osobiście przestrzegał Putina przed tragicznymi konsekwencjami pełnoskalowej inwazji.
Źródło: gazeta.pl
