Pasażer samolotu rozprawiał o Ukraińcach i groził szefowi urzędu. „Pociągnę cię z główki”

O krok od bójki zakończył się incydent, do którego doszło na lotnisku w Rzymie. Jeden z pasażerów negatywnie wypowiadał się na temat obywateli Ukrainy. Na jego słowa zareagował szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell. Urzędnik sam stał się później celem agresora.

Do opisanego przez Lecha Parella incydentu doszło we wtorek (8 września) na pokładzie samolotu, który przyleciał z Warszawy do Rzymu. Jak relacjonował we wpisie na Facebooku szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, jeden z pasażerów, oczekując na otwarcie drzwi samolotu, zaczął głośno mówić, że nie darzy co prawda Ukraińców niechęcią, ale jednocześnie „nie życzy sobie, żeby rozmawiali po ukraińsku”.

„Początkowo nie chciałem reagować, lecz po dłuższej chwili nie wytrzymałem. Powiedziałem więc, również głośno i całkiem poprawną polszczyzną: 'Daj pan sobie spokój z takimi prostackimi tekstami’. On na to, że ma prawo mówić, co chce. Odpowiedziałem, że wobec tego ja mam prawo komentować jego chamskie wypowiedzi” – opisywał Parell. 

Incydent w samolocie. Szef urzędu o „szczególnym paradoksie”

„Już w rękawie pasażerskim mężczyzna mnie popchnął, a następnie – czerwony z wściekłości – zaczął wzywać mnie do bójki. Napierał, wymachiwał rękami, sapał, że – jak to ujął – 'pociągnie mnie z główki’, a nawet usiłował mnie opluć – jednak w nerwach nie potrafił” – dodał szef urzędu.

Jak przekazał autor wpisu, „sprawa zakończyła się dopiero wtedy, gdy ktoś z jego grupy odciągnął go, mówiąc, że przynosi wstyd swoim znajomym”.

„W całym tym zdarzeniu jest szczególny paradoks. Przyjechałem do Włoch, aby podziękować mieszkańcom miasteczka Castelfiorentino za to, że w 1944 roku ukrywali Polaka ze Śląska, który zbiegł z Wehrmachtu, by po przejściu frontu zgłosić się do armii generała Andersa. Wtedy Włosi nie oczekiwali, że będzie mówił po włosku. Skąd się biorą tacy ludzie, jak ten typ z samolotu?” – podsumował szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. 

Ukraińcy w Polsce

Główny Urząd Statystyczny podał w tym tygodniu, że liczba cudzoziemców wykonujących w Polsce pracę wyniosła pod koniec marca ponad 1,1 mln, o 8 proc. więcej rok do roku.  

Najliczniejszą grupą cudzoziemców wykonujących pracę w Polsce byli obywatele Ukrainy. Według stanu na 31 marca tego roku było ich 783,9 tys., tj. o 9,6 proc. więcej niż na koniec marca 2025 r. Obywatele Ukrainy stanowią 68 proc. ogólnej liczby cudzoziemców wykonujących pracę w Polsce.

Jak informował dziennik „Rzeczpospolita”, jeszcze w 2024 r. obywatele Ukrainy złożyli 267 zawiadomień o „przestępstwach z nienawiści”, których mieli doświadczyć w Polsce. W ubiegłym roku takich zgłoszeń było 275. 

„Obecny rok to już ewidentny wzrost – w pierwszym półroczu złożono 180 tego typu zawiadomień – wynika z danych KGP. To oznacza wzrost o ponad 30 proc. w przeciągu roku i niemal 35 proc. w porównaniu z 2024 r. Jeżeli ta dynamika się utrzyma, to do końca roku skala może sięgnąć 360 takich przypadków” – czytamy na Rp.pl.  Dziennik zaznaczył, że powyższe statystyki dotyczą złożonych zawiadomień, a nie ostatecznie potwierdzonych przestępstw.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com