Zmiana polityczna w Serbii. Aleksandar Vuczić podał się do dymisji i chce zostać premierem
Aleksandar Vuczić, prezydent Serbii, ustąpił w niedzielę (27 września) ze stanowiska, by ubiegać się w październikowych wyborach parlamentarnych o urząd premiera. – Jestem wdzięczny obywatelom, którzy dwukrotnie obdarzyli mnie zaufaniem. – powiedział podczas wystąpienia w Belgradzie.
Aleksandar Vuczić oficjalnie ogłosił zakończenie pełnienia funkcji prezydenta, czym otworzył drogę do procedury wyłonienia tymczasowego kierownictwa państwa oraz organizacji przedterminowych wyborów.
Ogłoszenie rezygnacji
Ustępujący polityk podsumował swoją dotychczasową sprawowaną funkcję i podziękował obywatelom za udzielone wsparcie. Podczas spotkania z mediami odniósł się również do kluczowych wyzwań, które staną przed jego następcą oraz całym krajem w najbliższych latach.
– Jestem wdzięczny obywatelom, którzy dwukrotnie obdarzyli mnie zaufaniem. Dzisiaj składam rezygnację – powiedział Aleksandar Vuczić podczas oświadczenia dla mediów.
Wśród priorytetowych zadań polityk wymienił ochronę serbskich interesów narodowych, ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji ludności w Kosowie, które w 2008 roku ogłosiło niepodległość. Wskazał również na konieczność unowocześnienia serbskiej gospodarki.
– Wszyscy będą musieli sprzeciwiać się zrzeczeniu się Kosowa. Będziemy też musieli zająć się rozwojem gospodarczym, przede wszystkim sztuczną inteligencją i robotyką, aby nie zostać w tyle – dodał były prezydent.Plan powrotu na stanowisko szefa rządu
Serbska Partia Postępowa (SNS) oficjalnie potwierdziła, że polityk będzie jej kandydatem na urząd premierowski w głosowaniu zaplanowanym na 25 października.
Aleksandar Vuczić sprawował już funkcję szefa rządu w latach 2014-2017, a urząd prezydenta objął w 2017 roku. Obecna kadencja była jego drugą i zarazem ostatnią dopuszczalną przez prawo. Zgodnie z ustawodawstwem obowiązki głowy państwa przejmuje tymczasowo przewodnicząca Zgromadzenia Narodowego, była premier Ana Brnabić.
O terminie przeprowadzenia przedterminowych wyborów prezydenckich zadecyduje parlament. Głosowanie musi odbyć się w ciągu trzech miesięcy od dymisji, a najwcześniejszym możliwym terminem jest 1 listopada.Masowe protesty w Serbii
Przeprowadzenie październikowych wyborów parlamentarnych jest konsekwencją głębokiego kryzysu społecznego, z którym Serbia zmaga się od końca 2024 roku. Wywołała go katastrofa na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie, gdzie w wyniku zawalenia się części dachu zginęło 16 osób.
Wydarzenie to doprowadziło do fali ogólnokrajowych demonstracji, w których główną rolę odgrywa ruch studencki. Protestujący oskarżają rządzących o zaniedbania i korupcję, a w ramach odpowiedzi na kryzys utworzyli własną listę wyborczą złożoną z ekspertów, akademików i niezależnych kandydatów.
Źródło: gazeta.pl
