Zełenski ostrzega przed planami Rosji. „Putin powiedział, że teraz nie ma żadnych zasad”

Zdaniem Wołodymyra Zełenskiego Władimir Putin we wrześniu nakazał dowódcom odrzucić reguły wojny. Ukraiński wywiad ostrzegł przed rosyjskimi operacjami hybrydowymi na terytorium państw Unii Europejskiej i NATO.

Wołodymyr Zełenski udzielił wywiadu „Financial Times” w schronie jednej z kijowskich szkół, którą krótko przed rozmową zaatakowało rosyjskie wojsko. Polityk powołał się na dane ukraińskiego wywiadu, obejmujące przechwycone rozmowy między rosyjskimi urzędnikami. – On [Władimir Putin – red.] powiedział, że teraz nie ma żadnych zasad – oświadczył ukraiński prezydent.

Plany Władimira Putina

Zełenski przekazał „FT”, że Moskwa przygotowuje się do zintensyfikowania nalotów na największe ukraińskie miasta, by odizolować je od reszty kraju w obliczu zbliżającej się zimy. Na tej liście znajduje się między innymi Lwów. Twierdzą tak ukraińscy i europejscy urzędnicy zaznajomieni z danymi wywiadowczymi.

Według „FT” przedstawiciele ukraińskich władz twierdzą, że Kreml planował uderzenia w obiekty jądrowe, aby odłączyć je od sieci energetycznej kraju i zmusić Kijów do ustępstw wobec rosyjskich żądań w nadchodzącym roku.

Zełenski zaznaczył, że o ile wcześniej Moskwa skupiała się głównie na atakach na obiekty infrastruktury krytycznej i wojskowej, a Ukraina odpowiadała tym samym, o tyle obecnie Rosja celuje w szkoły, centra danych oraz huby telekomunikacyjne.

Kreml wielokrotnie zaprzeczał wszelkim doniesieniom, jakoby rosyjskie wojsko atakowało obiekty cywilne w sąsiednim kraju. Słowa te stoją jednak w ostrej sprzeczności z danymi ukraińskiego Ministerstwa Edukacji, które w tym roku udokumentowało ponad 4700 rosyjskich ataków na placówki oświatowe. Z kolei na początku maja Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) informowała, że od początku pełnoskalowej wojny doszło do ponad 3 tys. rosyjskich uderzeń w obiekty medyczne w Ukrainie.

W ocenie Zełenskiego „zmasowane ataki i masowe zabójstwa”, w tym w liczącym ponad 3 mln mieszkańców Kijowie, to odpowiedź Rosji na wieloletnie, nieudane próby okupacji całego Donbasu. Zdaniem prezydenta zakłócanie codziennego życia mieszkańców i zmuszenie ich do opuszczenia domów to taktyka, która ma osłabić zdolność Ukrainy do stawiania oporu rosyjskiej agresji.Ukraina ma problem z dronami odrzutowymi

Zełenski dodał, że jednym z głównych wyzwań dla jego kraju pozostaje obrona przed dronami odrzutowymi. Jest to nowy rodzaj broni – wykorzystywany przez Rosję – z którym ukraińskie siły nie są obecnie w stanie skutecznie walczyć. Bezzałogowce te rozwijają znacznie większą prędkość podczas lotu w porównaniu z konwencjonalnymi dronami typu Shahed, którymi Rosja atakuje Ukrainę od ponad czterech lat.

Ukraińskie wojsko zestrzeliwuje około 57 proc. dronów odrzutowych, podczas gdy skuteczność w przypadku tradycyjnych bezzałogowców wynosi 85-90 proc. – powiedział Zełenski w rozmowie z „FT”.Ukraina ostrzega przed rosyjskimi aktami dywersji

„Służby specjalne państwa agresora, Rosji, otrzymały zadanie nasilenia aktywności na terytorium państw Unii Europejskiej i NATO. Chodzi o przygotowania do operacji hybrydowych, mających na celu podważenie pomocy dla Ukrainy i osłabienie zdolności Sojuszu” – oświadczył Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR) w komunikatorze Telegram.

Do przeprowadzenia operacji, w tym o charakterze dywersyjnym, Kreml planuje wykorzystanie agentów zwerbowanych w Europie przez Główny Zarząd Sztabu Generalnego (GRU) oraz Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) Rosji – wyjaśniła służba.

„W polu zainteresowania rosyjskich służb specjalnych znajdują się obiekty wojskowe, infrastruktura krytyczna oraz systemy łączności. Wśród prawdopodobnych celów agresora są stacje odbiorcze internetu satelitarnego Starlink, znajdujące się w państwach europejskich” – czytamy w komunikacie. HUR zapewnił, że informacje o tych planach Moskwy przekazał swoim partnerom zagranicznym.Pożar w Woli Krobowskiej

23 września doszło do podpalenia na terenie naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink w miejscowości Wola Krobowska, w powiecie grójeckim na Mazowszu. Dwa dni później prokurator z mazowieckiego wydziału Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo w kierunku aktu sabotażu i przestępstwa o charakterze terrorystycznym na rzecz obcego wywiadu. Zdaniem ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego pożar stacji Starlinków był tego rodzaju aktem.

„Nadto w sprawie zachodzi uzasadnione podejrzenie, że sprawcy działali na polecenie rosyjskich służb specjalnych i na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Celem ich działania było zakłócenie ruchu i łączności internetowej systemu Starlink w Polsce oraz innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej” – poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com