Rosja grozi europejskim dyplomatom. Ambasada Polski w Ukrainie podjęła decyzję

„Zostajemy w Kijowie” – tak polska ambasada odpowiada na rosyjski apel. Podobne deklaracje złożyły inne zachodnie placówki.

W sobotę (3 października) rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaapelowało do dyplomatów i obcokrajowców, aby opuścili stolicę Ukrainy. Wezwało również mieszkańców Ukrainy, by nie zbliżali się do obiektów wojskowych i administracyjnych w Kijowie. „Odpowiedzialność za ewentualne negatywne konsekwencje spoczywa wyłącznie na tych, którzy zignorują to ostrzeżenie” – głosi oświadczenie, o którym pisaliśmy na Gazeta.pl.

Podobny apel MSZ wystosowało już w maju tego roku. Spotkał się on z reakcją 50 państw, które pod egidą ONZ wydały wspólne oświadczenie, uznając oświadczenie za „groźbę”. Mimo ostrzeżenia zachodnie placówki dyplomatyczne pozostały wówczas w Kijowie.

Rosja wzywa dyplomatów do opuszczenia Kijowa. Łukasiewicz: Zostajemy 

W piątek (2 października) MSZ Ukrainy zaprzeczyło doniesieniom „The Guardian”, że zachodnie ambasady w Kijowie przygotowują się na wyjazd do Lwowa albo Polski, gdyby rosyjskie wojska zaczęły uderzać w ich siedziby w ukraińskiej stolicy.Do sprawy odniósł się także szef ambasady RP w Ukrainie Piotr Łukasiewicz. Podkreślił, że mimo rosyjskich gróźb wobec dyplomatów, polska misja pozostaje w Kijowie tak, jak inne placówki zachodnie w tej stolicy.

„Wraz z innymi szefami misji w Kijowie z niepokojem odnotowujemy groźbę Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji wobec dyplomatów i zagranicznych obywateli na Ukrainie. Rosja jest związana Konwencją wiedeńską i międzynarodowym prawem humanitarnym” – napisał w niedzielę (4 października) Łukasiewicz w serwisach społecznościowych. „Zostajemy w Kijowie” – zaznaczył.Wcześniej polski resort dyplomacji oświadczył, że rosyjskie groźby dowodzą próbie zastraszenia Europy przez Moskwę i osłabienia wsparcia Ukrainy przez kraje Starego Kontynentu. Ministerstwo podkreśliło, że nie przewiduje zmian w działaniu ambasady RP w Kijowie.

„Takie działania, sprzeczne z zasadami prawa międzynarodowego, nie przyniosą jednak oczekiwanego skutku. Rosja nie złamie Ukrainy ani nie podważy europejskiej solidarności z narodem ukraińskim. Polska niezachwianie wspiera Ukrainę, jej prawo do samostanowienia i integralności terytorialnej. Będziemy nadal stanowczo reagować na nieodpowiedzialne i niebezpieczne działania Rosji oraz wraz z sojusznikami zwiększać presję na Kreml” – czytamy.

Ukraina odpowiada na oświadczenia Europy

Podobne oświadczenie wydała ambasadorka Unii Europejskiej w Ukrainie Katarina Mathernova. „Rosja przekazała wiadomość zagranicznym dyplomatom w Kijowie: albo wyjedziecie, albo będziecie ryzykować własnym życiem. Nasza odpowiedź: zostajemy. Delegacja UE zostaje w Kijowie” – napisała w serwisie X.

Na oświadczenia zachodnich placówek odpowiedział szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha. „Rosja próbuje zastraszyć zagranicznych dyplomatów, by opuścili Kijów. Nasi przyjaciele odpowiadają, pozostając. Dziękuję (…) za waszą odwagę i solidarność. Wasza obecność tutaj przemawia głośniej niż rosyjskie groźby. Ukraina głęboko docenia każdego, kto stoi z nami – dosłownie” – napisał na X.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com