Kaczyński nie odpuszcza ws. Smoleńska, składa skargę na wyrok. Sikorski: Urojenia o zamachu
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl
Trwająca od wpisu z 2021 roku sądowa batalia o naruszenie dóbr osobistych i pamięć o zmarłym prezydencie Lechu Kaczyńskim doczekała się kolejnego zwrotu akcji. Po tym, jak w marcu sąd odwoławczy uznał słowa Radosława Sikorskiego za dopuszczalną krytykę, prezes PiS postanowił skierować sprawę do Sądu Najwyższego.
Informację o złożeniu skargi kasacyjnej potwierdziło Polskiej Agencji Prasowej w środę biuro prasowe warszawskiego sądu apelacyjnego. Zgodnie z przepisami skargi kasacyjne kieruje się do Sądu Najwyższego za pośrednictwem sądu, który wydał prawomocne orzeczenie.
Kontrowersyjny wpis Radosława Sikorskiego
Konflikt dotyczy publikacji na platformie X, w której Sikorski sprzeciwił się budowaniu kultu zmarłego prezydenta i przypisał mu odpowiedzialność za zdarzenia z 10 kwietnia 2010 roku. Polityk napisał wtedy: „Lech Kaczyński był miernym prezydentem i walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej. Ma już Wawel i samowolkę budowlaną na Placu Piłsudskiego. Dość budowania kultu, do którego nie ma podstaw”.
Warto przypomnieć, że Sąd Okręgowy w Warszawie w I instancji stanął po stronie Jarosława Kaczyńskiego i nakazał Radosławowi Sikorskiemu opublikowanie oficjalnych przeprosin. Rozstrzygnięcie to zostało jednak zmienione przez sąd apelacyjny, który uznał, że wypowiedź szefa MSZ mieściła się w granicach uzasadnionej faktami krytyki. Sędziowie wzięli pod uwagę m.in. materiały dowodowe zebrane w aktach sprawy.
Ostra wymiana zdań. „Dziw, że ktokolwiek wierzy tym krętaczom”
Szef resortu spraw zagranicznych skomentował ruch Kaczyńskiego w mediach społecznościowych. Wytknął mu niekonsekwencję w powoływaniu się na oficjalne dokumenty dotyczące katastrofy.
„Otrzymałem z Sądu Apelacyjnego informację o tym, że Jarosław Kaczyński złożył skargę kasacyjną od prawomocnego wyroku potwierdzającego, że miałem 'subiektywne i obiektywne’ powody, aby stwierdzić, że prezydent Lech Kaczyński przyczynił się do katastrofy smoleńskiej. Przypominam, że jest to sprawa, w której Kaczyński złożył w sądzie jako dowód raport Komisji Millera, który potwierdził zaistnienie wypadku i wykluczył zamach. Na potrzeby polityki są urojenia o zamachu, a na potrzeby odszkodowania i pozwu, jest wypadek. Dziw, że ktokolwiek jeszcze wierzy tym krętaczom” – napisał Sikorski na X.
Odpowiedź Kaczyńskiego. Mówi o „skandalicznym raporcie”
Na odpowiedź prezesa Prawa i Sprawiedliwości nie trzeba było długo czekać. Podczas konferencji prasowej zorganizowanej w siedzibie partii Jarosław Kaczyński stanowczo odpierał zarzuty Sikorskiego.
– Myśmy w sprawach, gdzie oskarżono mojego świętej pamięci brata o to, że on był jakoś współwinny katastrofie, wytaczali procesy i za każdym razem w pierwszej instancji żeśmy je wygrywali, dlatego że nasze dowody były bardzo twarde – powiedział Kaczyński podczas konferencji prasowej.
Lider opozycji jednoznacznie sprecyzował swoje stanowisko dotyczące rola brata w tragicznych wydarzeniach. Odniósł się do przywołanego we wpisie szefa MSZ tzw. raportu Millera. – Nawet w tym raporcie jest wyraźnie stwierdzone, że nie było tam żadnej roli prezydenta. Ten raport w ogóle jest skandaliczny, ale akurat w tej kwestii mówił prawdę – dodał lider PiS.
Źródło: gazeta.pl
