Delegacje USA i Ukrainy spotkają się w Norwegii. Polska będzie uczestniczyć w rozmowach
Specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff, ma udać się do Norwegii na kolejną rundę negocjacji dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie – poinformował Reuters.
Źródła przekazały agencji, że rozmowy w Oslo odbędą się z udziałem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, premiera Norwegii Jonasa Gahra Størego i przedstawicieli tzw. grupy E4 (nieformalna grupa czterech największych europejskich państw zaangażowanych we wsparcie Ukrainy – red.), czyli Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Polski – a także reprezentantów Unii Europejskiej oraz NATO. W rozmowach miał wziąć udział także Jared Kushner, zięć Donalda Trumpa, jednak z powodu choroby będzie uczestniczył w nich zdalnie. Według serwisu Axios do rozmów ma dojść jeszcze we wtorek (20 października).
Media: W Norwegii odbędą się rozmowy o zakończeniu wojny w Ukrainie
Jak twierdzą źródła agencji Witkoff ma następnie udać się do Rosji na rozmowy z prezydentem Władimirem Putinem. Spotkanie ma dotyczyć szeregu kwestii związanych z wojną w Ukrainie, a także uwolnienia amerykańskiego obywatela Stephena Hubbarda, osadzonego w rosyjskim więzieniu w 2022 roku.W poniedziałek (19 października) prezydent Zełenski poinformował o możliwej rozmowie ukraińskich i amerykańskich negocjatorów w Norwegii. Jak poinformowało jedno ze źródeł portalu Axios, przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i państw europejskich wspólnie pracowali w ostatnim tygodniu nad propozycjami, które mają zostać omówione podczas nadchodzących rozmów.
– Steve Witkoff i Jared Kushner rozmawiali również w niedzielę (18 października) z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, aby podsumować dotychczasowe postępy i omówić kolejne kroki – przekazał serwisowi amerykański urzędnik.
Napięcia między Ukrainą i USA. Zełenski: Spowolniono wsparcie
Przypomnijmy, że planowane spotkania odbywają się w czasie rosnących napięć między Waszyngtonem a Kijowem. Władze Ukrainy twierdzą, że administracja USA nakazała ograniczenie tempa działania wojskowego systemu satelitarnego Starshield, należącego do firmy SpaceX. Kijów zarzuca również Amerykanom ograniczenie wymiany informacji wywiadowczych oraz opóźnianie dostaw pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot, które zostały wcześniej opłacone przez inne państwa.
Ukraina wykorzystuje system Starshield do łączności na polu walki oraz kierowania operacjami z użyciem dronów. Choć kontrakt ze spółką SpaceX na korzystanie z tej technologii posiada Departament Obrony USA, Waszyngton udostępnia system stronie ukraińskiej.
Ukraińskie władze twierdzą, że ograniczenie możliwości działania Starshield miało bezpośrednie konsekwencje dla bezpieczeństwa ludności cywilnej. Według Kijowa spowolnienie funkcjonowania systemu utrudniło wojsku wykrywanie i przechwytywanie rosyjskich ataków, co przyczyniło się do ofiar wśród mieszkańców.
– Wszystko to sugeruje, że podjęto jakąś polityczną decyzję o spowolnieniu wsparcia dla nas – stwierdził Zełenski w nagraniu opublikowanym w poniedziałek na platformie Telegram.
Agencja Reuters informowała w ubiegłym tygodniu, powołując się na swoje źródła, że decyzja o ograniczeniu działania Starshield miała zostać podjęta wewnątrz Białego Domu. Administracja Trumpa nie odpowiedziała na prośbę Reutersa o komentarz dotyczący tych doniesień. Amerykańscy urzędnicy zaprzeczają jednak oskarżeniom formułowanym przez stronę ukraińską.
Jedno ze źródeł zaznajomionych ze sprawą przekazało agencji, że sekretarz obrony USA Pete Hegseth wciąż nie zatwierdził przekazania najnowszego pakietu uzbrojenia zakupionego przez sojuszników z NATO w ramach programu PURL. Rozmówca nie był jednak w stanie potwierdzić, czy w skład tego pakietu wchodzą także pociski do systemów Patriot.
Prezydent USA Donald Trump od dłuższego czasu zarzuca Zełenskiemu brak gotowości do prowadzenia rozmów pokojowych z Rosją. W swoim najnowszym wystąpieniu prezydent USA ponownie skrytykował ukraińskiego przywódcę. – Być może nadszedł czas, aby znalazł kogoś innego do prowadzenia negocjacji – stwierdził Trump w poniedziałek. Zełenski konsekwentnie odrzuca jednak zarzuty prezydenta Stanów Zjednoczonych, podkreślając, że Ukraina pozostaje gotowa do rozmów dotyczących zakończenia wojny.
Źródło: gazeta.pl
