Jest decyzja Sejmu ws. projektów aborcyjnych. Dekryminalizacja przeszła kilkoma głosami
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Sejm przyjął oba projekty dotyczące aborcji – przywracający stan sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej oraz dekryminalizujący aborcję. W przypadku dekryminalizacji zdecydowała udana mobilizacja posłów KO i Lewicy. Głosowanie wygrano bowiem kilkoma głosami, a przeciwko głosowali m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia.
Projekt nowelizacji Kodeksu karnego złożyli posłowie Lewicy i KO. Dotyczy on częściowej dekryminalizacji aborcji za zgodą kobiety z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz dekryminalizacji pomocy w samodzielnej aborcji. Projekt został złożony w lipcu 2024 roku.
Za zmianą ustawy zagłosowało 217 posłów, a przeciw było 213. Trzy osoby się wstrzymały.
Przeciwko ustawie zagłosowali wszyscy posłowie PiS, Rozwoju Plus, Konfederacji oraz koła Konfederacji Korony Polskiej i Demokracji Bezpośredniej. Dekryminalizacji sprzeciwiła się też większa część posłów PSL: Paweł Bejda, Marek Biernacki, Adam Dziedzic, Andrzej Grzyb, Dariusz Klimczak, Władysław Kosiniak-Kamysz, Radosław Lubczyk, Mirosław Maliszewski, Urszula Nowogórska, Wiesław Różyński, Marek Sawicki, Zbigniew Sosnowski, Jacek Tomczak i Stanisław Tomczyszyn. Przeciwko zagłosował też jeden poseł Polski 2050 – Szymon Hołownia oraz poseł niezrzeszony Janusz Kowalski.
Od głosu wstrzymali się Henryk Smolarz i Piotr Zgorzelski z PSL oraz Adam Gomoła z Polski2050.Przywrócenie stanu sprzed wyroku TK
Projekt ustawy Trzeciej Drogi z lutego 2024 roku ma na celu odwrócenia skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku. Zakłada on przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu, co TK uznał sześć lat temu za niekonstytucyjną przesłankę.
Za projektem zagłosowało 233 posłów, przeciwko było 203. Jedna osoba się wstrzymała. Był to Marek Sawicki z PSL. Przeciwko byli wszyscy posłowie PiS, Rozwoju Plus, Konfederacji, a także koła Konfederacji Korony Polskiej, Demokracji Bezpośredniej i dwaj posłowie niezrzeszeni – Janusz Kowalski i Marcin Józefaciuk. Przeciwko ustawie zagłosowało też pięcioro posłów PSL: Marek Biernacki, Andrzej Grzyb, Urszula Nowogórska, Wiesław Różyński i Jacek Tomczak.
Zaraz po głosowaniach ws. projektów aborcyjnych odrzucony został wniosek o wotum nieufności wobec ministra finansów Andrzeja Domańskiego. – Dziękuję serdecznie, trzy do zera – podsumował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Biejat: Pierwsza liberalizacja od 30 lat
Wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat po głosowaniu mówiła na antenie TVN24, że liberalizację ustawy aborcyjnej udało się przeprowadzić przez Sejm po raz pierwszy od 1996 roku. Podkreślała, że to „ogromny sukces minister Katarzyny Kotuli, która chodziła i tłumaczyła, czym jest dekryminalizacja, o czym są te projekty, nad którymi głosują”. Podkreślała też rolę działaczek, m.in. Aborcyjnego Dream Teamu.
Pytana, co powiedziałaby kobietom, które wybierały się w piątek na protesty związane z bezczynnością rządu ws. aborcji, odpowiedziała: – Żeby przyszły, ta walka się nie skończyła.
Biejat przypomniała, że konieczne jest przekonanie prezydenta Karola Nawrockiego do podpisania ustaw. – Nawet jeśli prezydent je podpisze, to nadal musimy walczyć o dostęp do bezpiecznej, legalnej aborcji do 12 tygodnia ciąży – dodała.Obecnie aborcja w Polsce jest możliwa tylko w dwóch przypadkach
We wtorek w ciągu dnia odbyło się drugie czytanie obu projektów. Posłanki Monika Rosa i Dorota Łoboda, prezentując stanowisko klubu KO, przekonywały, że oba projekty są bardzo proste i oba są o tym samym – żeby kobieta w sytuacji najtrudniejszej miała wybór, nie była sama i nie była traktowana jak przestępczyni, żeby jej bliscy mogli ją wspierać. Apelowały również do posłów, aby stanęli po stronie kobiet.
Zgodnie z obecnymi przepisami usunięcie ciąży jest w Polsce możliwe w dwóch przypadkach: kiedy stanowi ona zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety (nie ma tu ograniczeń dotyczących wieku płodu) lub gdy jest następstwem czynu zabronionego (do 12. tygodnia ciąży).Dokonanie aborcji z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niemożliwe od stycznia 2021 roku, kiedy to został opublikowany wyrok TK. Trybunał uznał tę przesłankę za niekonstytucyjną, czego efektem była fala protestów w całym kraju.
Sejmowa komisja nadzwyczajna ds. zmian w prawie aborcyjnym wznowiła prace w czwartek 8 października. Odblokowanie prac tego gremium to, jak wynika z ustaleń Gazeta.pl, między innymi efekt spotkania marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z premierem Donaldem Tuskiem.
Źródło: gazeta.pl
