Pilna akcja policji w Trybunale Konstytucyjnym. Zagrożenie życia sędziów
Funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji weszli na teren Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Służby podjęły działania w odpowiedzi na pismo sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która zgłosiła potencjalne ryzyko dla zdrowia i życia sędziów oraz pracowników instytucji.
Pierwsze informacje o pojawieniu się służb na terenie obiektu podała Telewizja Republika, a niedługo potem oficjalne komunikaty opublikowały w mediach społecznościowych Komenda Główna Policji oraz Komenda Stołeczna Policji.
Interwencja na wniosek sędzi TK
„Do Komendy Głównej Policji wpłynęła dzisiaj korespondencja Prokuratora Generalnego zawierająca prośbę o zwrócenie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na trwające wokół budynku protesty” – poinformowała w piątek (30 października) Komenda Główna Policji w komunikacie na X.
Policja podjęła działania ze względu na pismo sędzi TK Anny Korwin-Piotrowskiej, w którym poinformowała Komendanta Głównego Policji o tym, że „istnieje możliwość wystąpienia zagrożeń dla życia i zdrowia sędziów oraz pracowników Trybunału Konstytucyjnego, a także ryzyko zakłócenia porządku publicznego”.
Jak podała Komenda Główna, „informacja została przekazana do Komendy Stołecznej Policji z poleceniem podjęcia stosownych działań”.
Policja „przygotowana na różne scenariusze”
Służby nie weszły do środka budynku. „Policjanci podejmują działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa osób przebywających na miejscu oraz przywrócenie porządku publicznego” – napisała Komeda Stołeczna Policji na X.
– Policjanci są na miejscu w gotowości, przygotowani na różne scenariusze i wydarzenia – powiedział w piątek podinsp. Andrzej Fijołek w rozmowie z Grzegorzem Jankowskim podczas emisji programu „Punkt widzenia Jankowskiego”. Jak dodał Fijołek, „służby nie mogą dopuścić do ewentualnego ataku. Natomiast jeżeli do tego nie dojdzie, to też nasza interwencja się na tym zakończy”.
Policja zaapelowała również o nieutrudnianie działań służb ratunkowych i policyjnych. „Apelujemy o zachowanie spokoju, niepodejmowanie działań zagrażających innym osobom oraz stosowanie się do zgodnych z prawem poleceń funkcjonariuszy” – podała stołeczna policja.
Pod budynkiem trwają protesty
Protesty przed Trybunałem Konstytucyjnym zaostrzyły się po ślubowaniu nowego sędziego Macieja Berka, które odbyło się w środę (14 października). Manifestujący próbowali uniemożliwić mu wjazd na teren TK, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Podczas próby udrożnienia przejazdu doszło do szarpaniny pomiędzy policjantami a zgromadzonymi działaczami Ruchu Obrony Granic oraz klubów „Gazety Polskiej”.
W piątek (16 października) po południu prezes PiS Jarosław Kaczyński pojawił się wśród osób protestujących przed Trybunałem Konstytucyjnym. Reporterzy pytali go o policyjne interwencje, które prawicowe media określiły jako „brutalny atak na obywateli”. Chcieli również wiedzieć, czy działania policji miały być „próbą odwrócenia uwagi, żeby rozproszyć ludzi, aby odeszli spod TK”.
W budynku TK miało również dojść do przepychanek, gdy Berek po złożeniu w Sejmie ślubowania z formułą, że robi to „wobec prezydenta”, udał się do siedziby TK i chciał przejść do pokoju sędziów. Według Berka prezes TK Bogdan Święczkowski „fizycznie uniemożliwił” mu wejście do prowadzącego tam korytarza. W związku z tym Berek złożył zawiadomienie dotyczące „naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza”.
Maciej Berek został przesłuchany w sprawie naruszenia jego nietykalności cielesnej we wtorek (27 października). W sprawie sytuacji wokół sędziów TK prokuratura planuje przesłuchać jako świadka także prezydenta Karola Nawrockiego.
Źródło: gazeta.pl
