Święczkowski wrócił pod TK. „Nikt nie sprząta liści”, „szczury w gmachu się chowają”

Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Zawieszony w czynnościach prezes Trybunału Konstytucyjnego wezwał policję do opuszczenia terenu TK. Stwierdził też, że panuje tam „bałagan”.

Obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego objęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która zawiesiła zarówno Bogdana Święczkowskiego, jak i jego zastępcę Bartłomieja Sochańskiego na okres jednego miesiąca. „Tym samym sędziowie ci nie są uprawnieni do wstępu do budynku Trybunału Konstytucyjnego” – napisała Korwin-Piotrowska w komunikacie. Święczkowski nie uznał jednak tej decyzji i bezskutecznie próbował wejść do budynku podczas trwającego pod nim protestu.

Święczkowski zwrócił się do policji pod TK

Sędzia przyszedł pod gmach TK również w czwartek, gdzie zwrócił się do policji, która – jego zdaniem – uniemożliwia mu wejście do pracy. Funkcjonariusze z Komendy Stołecznej Policji wyjaśniali, że o ich obecność prosiła sędzia TK. Zdaniem Korwin-Piotrowskiej istnieje bowiem „możliwość wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników Trybunału Konstytucyjnego, a także ryzyko zakłóceń porządku publicznego”.

– Wzywam państwa do opuszczenia terenu TK. Znajdujecie się państwo tutaj nielegalnie – bez zgody prezesa TK. Utrudniacie i uniemożliwiacie pracę konstytucyjnego organu państwa. Wykonujecie polecenia uzurpatorki, która nawet nie jest sędzią, pani [Anny Korwin] Piotrowskiej. Wszystkie te polecenia są nielegalne. Tu macie jedyny dokument, który upoważnia was do wykonywania moich poleceń – powiedział Bogdan Święczkowski, pokazując legitymację prezesa TK w TV Republika.Święczkowski zagroził, że działania policji mogą być uznane za „przestępstwo”. Jego zdaniem funkcjonariusze biorą bowiem „udział w przestępstwie ustrojowego zamachu stanu”. Sędzia stwierdził, że jest on przeprowadzany „rękoma funkcjonariuszy”.

– Ale nie tylko, bo macie dowódców, którzy stoją z tyłu i boją się pokazywać twarz, bo ponoszą takie same konsekwencje, tylko dalej idące, bo robią to z pełną premedytacją, wykonując polecenia [szefa Komendy Głównej Policji Marka] Boronia i [Donalda] Tuska – ocenił Święczkowski. Innego zdania był natomiast Boroń, który w liście do mundurowych informował, że „wszystkie ostatnie działania policji pod Trybunałem Konstytucyjnym były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa”.

„Nikt nie sprząta liści”

Prezes w pewnym momencie powiedział, że jest zarządcą budynku TK. – Zobaczcie, jaki bałagan. Zobaczcie: jakieś blokady, barierki, nikt nie sprząta liści. Co wyście zrobili z gmachu Trybunału Konstytucyjnego? To wasza odpowiedzialność, a dziś te szczury w tym gmachu się chowają jak zwierzęta zapędzone do kąta, które próbują się odgryzać – powiedział prezes TK.

Spór o TK

Święczkowski nie dopuszczał do orzekania wybranych przez Sejm sędziów: Macieja Berka, Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza i Macieja Taborowskiego. Korwin-Piotrowska zarzuciła mu upolitycznienie i wyjaśniła, że niedopuszczenie przez niego pięciu sędziów uniemożliwiło uchwalenie przez Zgromadzenie Ogólne TK projektu dochodów i wydatków trybunału w 2027 r. oraz włączenie go do ustawy budżetowej na 2027 r. Groziło to brakiem pieniędzy dla Trybunału, a nawet – jak poinformowała Korwin-Piotrowska – zatrzymaniem jego funkcjonowania. 

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com