Pracodawca nie może stawiać warunków. Dokument należy się od razu

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Świadectwo pracy to nie formalność, którą można odłożyć na później. Za jeden dzień spóźnienia grozi nawet 30 tys. zł kary, a błędy w dokumencie mogą skończyć się w sądzie. Dokument ten decyduje o prawie do zasiłku, ciągłości zatrudnienia i stażu emerytalnym. Każdy pracodawca musi znać terminy, obowiązkowe elementy oraz ryzyko finansowe związane z jego niewydaniem.

Zakończenie umowy o pracę zawsze wiąże się z obowiązkami po stronie pracodawcy. Jednym z najważniejszych jest wydanie świadectwa pracy. Dokument ten ma kluczowe znaczenie dla dalszej kariery pracownika, prawa do zasiłku czy ustalenia stażu emerytalnego. Przepisy precyzyjnie określają, kiedy trzeba go wydać, co powinien zawierać oraz jakie są konsekwencje zaniedbań.

Obowiązek jest bezwzględny. Termin przypada na ostatni dzień zatrudnienia

Świadectwo pracy trzeba wystawić przy każdym rozwiązaniu lub wygaśnięciu umowy o pracę, niezależnie od jej rodzaju. Obowiązek dotyczy wszystkich pracowników zatrudnionych na etacie, także tych, którzy po zakończeniu współpracy przechodzą na działalność gospodarczą lub umowę cywilnoprawną. Dokument należy wydać najpóźniej w dniu ustania stosunku pracy. Termin zależy od trybu rozwiązania umowy. Przy wypowiedzeniu będzie to ostatni dzień okresu wypowiedzenia, przy rozwiązaniu bez wypowiedzenia dzień złożenia oświadczenia, a przy umowie na czas określony dzień wskazany w umowie. Wyjątek jest możliwy tylko z przyczyn obiektywnych, na przykład gdy osoba uprawniona do podpisania dokumentu jest nieobecna. W takiej sytuacji świadectwo należy wysłać w ciągu siedmiu dni. Pracodawca nie może uzależniać jego wydania od rozliczenia sprzętu czy zakończenia projektu. Najważniejsze jest to, że dokument trzeba przekazać w dniu zakończenia umowy i nie wolno stawiać dodatkowych warunków.Nowa umowa w ciągu siedmiu dni daje wyjątek. Pracownik może jednak zażądać dokumentu w każdej chwili

Nie zawsze trzeba wystawiać świadectwo od razu. Zwolnienie z tego obowiązku jest możliwe tylko wtedy, gdy łącznie spełnione są trzy warunki: współpraca jest kontynuowana, w ciągu siedmiu dni zostaje zawarta kolejna umowa o pracę oraz pracownik nie złoży wniosku o wydanie świadectwa. Brak choć jednego z tych warunków oznacza obowiązek wydania świadectwa w dniu ustania stosunku pracy, czyli w ostatnim dniu zatrudnienia.

Jeśli pracownik złoży wniosek w trakcie trwania kolejnej umowy, pracodawca musi wydać dokument za poprzedni okres zatrudnienia. Wniosek może mieć formę papierową lub elektroniczną. Częstym błędem jest założenie, że przy podpisaniu nowej umowy formalności nie są już potrzebne. Może to skończyć się skargą do Państwowej Inspekcji Pracy oraz nałożeniem grzywny.

Lista danych jest długa. Błędy przy wskazywaniu trybu rozwiązania umowy zdarzają się najczęściej

Zakres informacji określa rozporządzenie ministra właściwego do spraw pracy. W świadectwie trzeba wskazać m.in. okres zatrudnienia, wymiar etatu, zajmowane stanowiska, tryb i podstawę prawną rozwiązania umowy, informacje o urlopach, pracy zdalnej, zwolnieniach, okresach nieskładkowych czy zajęciach komorniczych. Kluczowe jest prawidłowe wskazanie podstawy prawnej, w tym odpowiedniego artykułu Kodeksu pracy.

W przypadku rozwiązania umowy bez wypowiedzenia należy wskazać, czy zastosowano art. 52, 53 czy 55 Kodeksu pracy. Przy zwolnieniach z przyczyn niedotyczących pracownika trzeba odwołać się do właściwych przepisów ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Do sporządzenia dokumentu potrzebne są dane z akt osobowych, ewidencja czasu pracy, informacje o wykorzystanych urlopach oraz dokumentacja płacowa. Błędy w tych obszarach mogą utrudnić podjęcie nowej pracy lub uzyskanie świadczeń.

Spóźnienie grozi karą do 30 tys. zł. Sprostowanie i odszkodowanie to realne ryzyko

Za niewydanie świadectwa w terminie grozi grzywna od 1 tys. do 30 tys. zł. Kontrolę może przeprowadzić Państwowa Inspekcja Pracy. Nawet jednodniowe opóźnienie może zostać uznane za naruszenie przepisów prawa pracy. Pracownik ma 14 dni na złożenie wniosku o sprostowanie. Pracodawca ma siedem dni na wydanie poprawionego dokumentu albo przekazanie odmowy na piśmie. W razie braku reakcji lub odmowy sprawa może trafić do sądu pracy, który w określonych sytuacjach wyda orzeczenie zastępujące świadectwo, na przykład gdy firma została zlikwidowana lub nie ma osób uprawnionych do jej reprezentowania. Możliwe jest także dochodzenie odszkodowania, jeśli z powodu braku dokumentu lub błędów pracownik nie mógł podjąć nowej pracy albo uzyskać zasiłku.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com