Coraz więcej zachorowań na grypę. Jakie objawy daje wariant K? „Boli dosłownie wszystko”
Przed nami szczyt zachorowań na grypę – poinformował w rozmowie z PAP Główny Inspektor Sanitarny. Jak dodał, duże mrozy „nie zabijają wirusów”. Jak objawia się grypa w wariancie K?Coraz więcej zachorowań na grypę. Duże mrozy „nie zabijają wirusów”
Jak wynika z danych rządowych, od 19 do 25 stycznia odnotowano blisko 270 przypadków grypy na 100 tys. mieszkańców. Dla porównania: na początku miesiąca było to 70 przypadków. Główny Inspektor Sanitarny poinformował, że za większość zachorowań odpowiada podtyp K wirusa grypy typu A(H3N2). – Dostępne w tym sezonie szczepionki mają około 70 procent skuteczność wobec wariantu K. Obniżają ryzyko zachorowania i ciężkiego przebiegu choroby – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Paweł Grzesiowski. Jak dodał, jesteśmy przed szczytem zachorowań, który nastąpi w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Zaznaczył również, że duże mrozy „nie zabijają wirusów”. – To mit. Wirusy są bardzo odporne na niskie temperatury – podkreślił.
Wzrost zachorowań na grypę. Jakie objawy daje wariant K?
WP abcZdrowie, powołując się na Główny Inspektorat Sanitarny, podaje, że w tym sezonie grypa doprowadziła już do około 550 zgonów oraz ponad 13 tys. hospitalizacji. Portal zapytał lek. Bożenę Janicką o to, jak objawia się grypa w wariancie K. – Pacjenci wyglądają jak we mgle. Szaro-czerwoni, przemęczeni, obolali, temperatura nawet do 40 stopni. Wielu mówi, że boli ich dosłownie wszystko, łącznie z włosami. Robię wymaz dla świętej zasady, ale często już w progu gabinetu widzę, że pacjent przychodzi z grypą. Wymęczony, wygląda jak cień człowieka – podkreśliła prezeska Porozumienia Pracowników Ochrony Zdrowia.
Leki są skuteczne. To wtedy mają szanse najlepiej zadziałać
Wzrasta też zainteresowanie lekami przeciwgrypowymi z oseltamiwirem. Te najlepiej działają, gdy zostaną wdrożone w pierwszych 48 godzinach choroby. – Objawy są tak gwałtowne, że wielu pacjentów zgłasza się wcześnie, gdy lek ma szansę najlepiej zadziałać. Nie zauważyliśmy, póki co, problemów z brakiem dostępności tych leków. Bardzo dobrze, że je mamy, bo są skuteczne. Z drugiej strony, gorąco zachęcam również do wprowadzania leczenia profilaktycznego u osób z bliskiego otoczenia chorego, np. domowników. To się sprawdza, bo te osoby później faktycznie znacznie mniej chorują – powiedziała w rozmowie z WP abcZdrowie lek. Bożena Janicka.
Źródło: gazeta.pl
