Czarzasty do prezydenta i polityków PiS: „Nie zabijecie mnie”. Zapowiedział, co zrobi

Włodzimierz Czarzasty oskarżył polityków PiS i Karola Nawrockiego o próbę wymuszenia jego odejścia. Marszałek Sejmu odniósł się też do sprawy niewypełnionej ankiety bezpieczeństwa.

Czarzasty: Nie podam się do dymisji 

W czwartek (12 lutego) Włodzimierz Czarzasty na antenie Polsat News powiedział, że działania polityków PiS i prezydenta Karola Nawrockiego wobec niego sprowadzają się do jednego celu: doprowadzenia do jego dymisji. – Nie podam się do dymisji – podkreślił. Polityk powiedział, że ma duży dystans do kwestii zainteresowania środowiska prezydenta swoją osobą. – Mam do tego bardzo zdrowy, ale bardzo twardy i zasadniczy komunikat. W związku z tym, mówię wam: nie oplujecie mnie, nie zabijecie mnie. Po prostu krok po kroku będę pokazywał waszą nieuczciwość, wasze zamiary – powiedział Czarzasty.

Prowadząca zapytała również marszałka Sejmu, dlaczego nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa. – To jest chyba pierwszy raz, w pani programie to zostanie przedstawione. Pan marszałek Hołownia, pani marszałek Witek i pan marszałek Kuchciński nie wypełnili ankiety. Nie wiem, czy państwo o tym wiecie. Bo my (marszałkowie – red.) nie możemy tych ankiet wypełniać – odparł poseł. Agnieszka Gozdyra zwróciła uwagę, że nie wypełnił on jej również, gdy był w komisji ds. służb specjalnych. – Przez dwa lata były trzy sytuacje, kiedy przekazywane były informacje super tajne. Członkowie tej komisji mają prawo fakultatywne do wypełnienia tej ankiety – odpowiedział Czarzasty.Kancelaria Sejmu: Marszałek nie musi wypełniać ankiety bezpieczeństwa

Wypełnienia ankiety bezpieczeństwa przez Czarzastego domagają się środowiska obecnej opozycji. „Zgodnie z przepisami, marszałek Sejmu nie wypełnia ankiety bezpieczeństwa” – podkreśliła w komunikacie Kancelaria Sejmu. „Oczekiwanie wypełnienia przez marszałka Sejmu ankiety to niezrozumienie wynikające z niewiedzy albo wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Kontrola, której podlega marszałek Sejmu, jest stała i ostrzejsza niż kontrola wynikająca z jakichkolwiek procedur ankietowych” – zaznaczono.

Przekazano również, że polityk poprosił służby o dodatkową weryfikację kontrwywiadowczą swoich kontaktów i uzyskał informacje, że nie ma żadnych zastrzeżeń. Dodano, że wspominane w przestrzeni publicznej ankiety bezpieczeństwa są przeznaczone dla osób o niższym dostępie do informacji niejawnych, a gdyby marszałek Sejmu zwrócił się do ABW o taką formę weryfikacji, to zgodnie z przepisami spotkałby się z odmową. „Druga osoba w państwie jest kontrolowana w innych trybach, na bieżąco, w czasie rzeczywistym oraz informowana o wszelkich zagrożeniach kontrwywiadowczych. Gdyby istniał jakikolwiek problem, nie byłoby pozytywnego oświadczenia koordynatora służb, a dostęp do tajnych informacji byłby ograniczany” – napisano w komunikacie.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com