Jest nowy klub, na horyzoncie nowa partia. Znamy plan i szczegóły rozmów

Fot. Michał Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl

Byli już politycy Polski 2050, którzy w środę powołali do życia klub parlamentarny Centrum, mogą wkrótce nawiązać współpracę z innym start-upem politycznym – wynika z ustaleń Gazeta.pl. Chodzi o Nową Polską – partię, którą współtworzą znani polscy samorządowcy.

Z Polski 2050 odeszła w środę grupa kilkunastu posłów i senatorów, która utworzyła w Sejmie nowy 18-osobowy klub o nazwie Centrum. Jego przewodniczącym zostanie prawdopodobnie poseł Mirosław Suchoń.

Liderką całego przedsięwzięcia jest ministerka klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, a wspierają ją m.in. posłowie: Ryszard Petru, Aleksandra Leo czy Ewa Szymanowska. – Centrum to miejsce, gdzie spotykają się ludzie, w którym wypracowują dobre kompromisy i odnoszą sukcesy, bo chcemy by Polska była w centrum naszej pracy, w centrum naszej uwagi, ale też dlatego, że centrum to jest miejsce, w którym zdobywa się równowagę i stawia przeciwwagę do skrajności, których w Polsce mamy w ostatnich latach zdecydowanie za wiele – mówiła Hennig-Kloska na środowej konferencji prasowej. 

Sojusz start-up-ów?

Klub Centrum ma już swoje logo (literę „c” w barwach zielono-błękitno-granatowych), a w niedługim czasie, jak wynika z naszych informacji, utworzona miałaby zostać partia o tej samej nazwie. Ugrupowanie miałoby mieć rys liberalny i być zorientowane probiznesowo. Mówił o tym krótko już w środę senator Piotr Masłowski. – Większość z nas reprezentuje pokolenie X, które dzisiaj rządzi Polską, w tym kontekście, że kieruje instytucjami finansowymi, odgrywa kluczowe role w życiu społecznym i gospodarczym, natomiast to pokolenie nie ma swojej wystarczającej reprezentacji, a po drugie nie oczekuje tego, żeby centrowa partia zaczęła mówić językiem lewicy, a tak się dzieje coraz częściej – mówił Masłowski.  

Nie krył, że to zarzut do liderki Polski 2050, ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która również chętnie mówi o potrzebie budowy „wyrazistego centrum”, rozumianego jednak jako reprezentacja klasy średniej, w tym pracowników i drobnej przedsiębiorczości. 

W ubiegłym roku powstała już nowa centrowa partia, reprezentująca samorządowców i biznes. To Nowa Polska, której założycielami są m.in. trzej senatorowie, a w przeszłości prezydenci miast: Zygmunt Frankiewicz z Gliwic, Wadim Tyszkiewicz z Nowej Soli i Andrzej Dziuba z Tychów. W przedsięwzięcie zaangażowanych jest także kilku obecnych włodarzy miast, w tym prezydenci: Opola Arkadiusz Wiśniewski i Szczecina Piotr Krzystek. W czerwcu Nowa Polska organizuje konwencję, na której ma zaprezentować program i plany na najbliższą przyszłość.  

Jak słyszymy zarówno od liderów Nowej Polski, jak i parlamentarzystów koła Centrum, możliwa jest współpraca między obydwoma start-upami politycznymi. Niewykluczone, iż przy korzystnych sondażach obie formacje mogłyby połączyć siły i wystartować wspólnie w wyborach parlamentarnych w 2027 roku. – Mamy sporo punktów stycznych, więc jak najbardziej widzę szansę na tego typu współpracę – deklaruje w rozmowie z Gazeta.pl polityk związany z Nową Polską. 

Nowe koło w Senacie?

Wcześniej jednak, czego też nie wykluczają nasi rozmówcy, w Senacie mogłoby powstać wspólne koło zrzeszające senatorów Nowej Polski i trójki, która w środę odeszła z Polski 2050 (oprócz Piotra Masłowskiego także Jacek Trela i Grzegorz Fedorowicz). – Były już pierwsze rozmowy i nie wykluczam, że takie koło powstanie – potwierdza jeden z senatorów, założycieli Centrum. 

W Senacie jest bowiem nieco inna sytuacja niż w Sejmie. W izbie wyższej, pomimo zakończenia w czerwcu zeszłego roku projektu Trzeciej Drogi, wciąż funkcjonuje wspólny, liczący dotychczas 12 osób klub senatorów PSL i Polski 2050. Po ewentualnym odejściu Piotra Masłowskiego, Jacka Treli i Grzegorza Fedorowicza, wciąż pozostaną w nim senator Maciej Żywno z Polski 2050 i gen. Mirosław Różański (ogłosił w środę koniec współpracy z klubem Polski 2050, ale też wolę pozostania w senackim klubie Trzeciej Drogi). 

Nie wiadomo, jakie ostatecznie będą losy obu nowych projektów politycznych. – Jeśli sondaże będą dawały nam przed wyborami 3 proc. albo mniej, to nie będziemy startować samodzielnie – zapowiada w rozmowie z Gazeta.pl polityk z władz Nowej Polski. Wówczas, jak przyznaje, bardziej prawdopodobny jest udział w Pakcie Senackim i kolejny raz walka o mandaty w izbie wyższej.  W przypadku twórców Centrum oczywista wydaje się współpraca z Koalicją Obywatelską i ewentualne kandydowanie z list partii Donalda Tuska do Sejmu. – Do wyborów jeszcze daleko, więc to nie czas na kreślenie tego typu scenariuszy – mówi jeden z posłów, którzy opuścili Polskę 2050. 

„Współpracujemy od dawna”

Na ewentualny start kolegów z nowo utworzonego klubu przychylnie patrzą też politycy KO, którzy nie widzą przeszkód, by oddać im część miejsc na listach. – Od dawna blisko współpracuję czy to z Ewą Szymanowską czy Aleksandrą Leo i jest to bardzo dobra współpraca – podkreśla poseł Koalicji Obywatelskiej. 

Od kilku przedstawicieli partii Donalda Tuska usłyszeliśmy też w środę otwartość na ewentualny powrót Joanny Muchy, byłej polityczki PO, także byłej minister sportu, która również opuściła Polskę 2050, ale postanowiła nie przystępować do klubu Centrum. Zdecydowanie gorzej miałby wiceszef MON Paweł Zalewski, kolejny z „rozłamowców”, który także był już w przeszłości członkiem Platformy Obywatelskiej. – To konserwatysta, bardziej pasowałby do PSL – przekonuje parlamentarzysta KO. 

Kto w klubie Centrum, kto poza?

Z Polski 2050 odeszło w ostatnich dniach w sumie ponad 20 polityków. Zaczęło się w sobotę od posłanki Żanety Cwaliny-Śliwowskiej. W poniedziałek szeregi partii opuścili: europoseł Michał Kobosko i b. wiceministerka spraw zagranicznych (nie jest parlamentarzystką) Anna Radwan-Röhrenschef, we wtorek Paweł Zalewski, w środę najpierw Joanna Mucha, później kilkunastoosobowa grupa posłów i senatorów, m.in.  Elżbieta Burkiewicz, Sławomir Ćwik, Rafał Kasprzyk, Rafał Komarewicz, Barbara Okuła, Barbara Oliwiecka, Narbert Pietrykowski czy Marcin Skonieczka. Nasi rozmówcy z Centrum nie wykluczają, że do ich klubu dołączy także poseł Tomasz Zimoch, który z klubu Polski 2050 odszedł w lipcu zeszłego roku po tym, jak został zawieszony za krytykowanie w mediach społecznościowych Szymona Hołowni, za jego potajemne spotkania z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim

W nowym klubie jest już Izabela Bodnar, inna z posłanek, która opuściła Polskę 2050 po tym, jak na jaw wyszły nocne narady jej szefa z opozycją. Na przystąpienie do nowego projektu nie zdecydowali się jak na razie ani Joanna Mucha, ani Paweł Zalewski. Obydwoje deklarują wolę pozostania posłami niezrzeszonymi. 

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com