Kuriozalne sceny w Sejmie. Były minister PiS uciekał przed dziennikarką. „Aż wpadł na kobietę”
Justyna Dobrosz-Oracz opublikowała w sieci film z Sejmu. Widać na nim, jak dziennikarka próbuje zadać Robertowi Telusowi pytanie dotyczące sprawy sprzedaży działki pod CPK. Nie było to jednak łatwe.
Były minister PiS próbował uciec przed dziennikarką
W czwartek (15 stycznia) Justyna Dobrosz-Oracz, dziennikarka TVP Info, opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym pokazała, jak próbuje w Sejmie zadać pytanie Robertowi Telusowi. Były minister w rządzie PiS próbował jednak uniknąć rozmowy. „Aż wpadł na kobietę…” – skomentowała. Na filmie widzimy, jak dziennikarka zbiega po schodach za politykiem. – Panie pośle, panie ministrze Telus, niech pan nie udaje, że pan nie słyszy – mówi. Telus mimo nawoływań idzie szybkim krokiem przed siebie, aż w pewnym momencie faktycznie wpada na stojącą na sejmowym korytarzu kobietę. Robert Telus pytany o sprawę sprzedaży działki pod CPK
Ostatecznie dziennikarka dogoniła posła i zapytała go, czy nadal jest zawieszony w partii. – No tak, tak – potwierdził. PiS podjął taką decyzję po tym, jak na jaw wyszła sprawa sprzedaży działki, która miała być kluczowa dla budowy CPK, na co zgodę miał wydać resort rolnictwa. Wówczas kierował nim właśnie Robert Telus. Następnie Dobrosz-Oracz dopytała swojego rozmówcę o prace wewnętrznego zespołu, który został powołany w szeregach PiS i który miał wyjaśnić sprawę. – Był pan przesłuchiwany? – zapytała dziennikarka. – Tak, parę razy byłem przesłuchiwany i czekam. Jestem dobrej myśli – odparł. Nie odpowiedział jednak na pytanie o to, czy to on „sprzedał działkę” pod CPK. Zamiast tego zachęcił do przeczytania oświadczeń, które wydał po zawieszeniu. Sprawa działki
Robert Telus został zawieszony w prawach członka PiS w październiku 2025 roku. To wtedy Wirtualna Polska ujawniła, że w 2023 roku – niedługo przed oddaniem władzy – kierowany przez Prawo i Sprawiedliwość resort rolnictwa miał wydać zgodę na sprzedaż wiceprezesowi firmy Dawtona działki w miejscowości Zabłotnia. Miejsce to było kluczowe dla budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, ponieważ miała tam przebiegać linia kolei dużej prędkości z Warszawy do lotniska. Działka należała wówczas do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) i była dzierżawiona przez właścicieli Dawtony od 2008 roku. W grudniu ubiegłego roku KOWR odzyskał nieruchomość za cenę jej zakupu, czyli 22 miliony 760 tysięcy złotych.
Źródło: gazeta.pl
