Policja analizuje nagranie z Waldemarem Żurkiem. Wiemy, co może grozić ministrowi
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Krakowska policja zajęła się nagraniem przedstawiającym ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka za kierownicą. Istnieje bowiem podejrzenie, że mógł on popełnić wykroczenie drogowe.
Policja analizuje nagranie z Żurkiem
– Materiał wideo, który pojawił się w przestrzeni internetowej, został dzisiaj przekazany do Komisariatu Policji II w Krakowie (obsługującego dzielnicę Grzegórzki – red.), bo to jest właściwa do prowadzenia miejscowo jednostka. Policjanci będą wykonywać czynności: sprawdzać, czy nie doszło do złamania przepisów ruchu drogowego i ewentualnie na tej podstawie będą podejmowane późniejsze decyzje – poinformowała we wtorek oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Krakowie Anna Wolak-Gromala w rozmowie z Gazeta.pl.
To może grozić Waldemarowi Żurkowi
Sprawa dotyczy ewentualnego nieustąpienia pierwszeństwa pieszej, która wchodziła na pasy. Minister Żurek udzielał wtedy wywiadu w programie „Duży w Maluchu”, którego konwencja zakłada prowadzenie samochodu podczas rozmowy. Co może grozić za to politykowi KO? – W przypadku nieustąpienia pieszemu pierwszeństwa na przejściu dla pieszych grozi mandat karny w wysokości 1500 zł i 15 punktów karnych – poinformowała nas oficer prasowa.
Żurek zapewnia, że nie będzie unikał kary
„Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności” – zadeklarował Waldemar Żurek. Na wpis ministra sprawiedliwości zareagował szef portalu brd24.pl Łukasz Zboralski. „No i szanuję. Wykroczenie było, mandat na klatę, 15 punktów. Nikt nie jest nieomylny. I rada: nie dawajcie się naciągnąć na wywiady podczas prowadzenia pojazdów, gdyż to rozproszenie uwagi jest duże” – napisał dziennikarz.
Następnie Zboralski podsumował szczegóły w tej sprawie. „Minister Waldemar Żurek zapowiada, że się od kary nie wymiga, JEŚLI policjanci stwierdzą, że nie ustąpił pieszej na pasach. No to teraz test kręgosłupa w polskiej policji. Nie sądzę, by się chcieli ośmieszyć” – ocenił dziennikarz. Zboralski zwrócił również uwagę, że minister posiada obszerną wiedzę na temat prawa. „Sędzia (Waldemar Żurek to były sędzia) powinien teoretycznie znać prawo lepiej niż policjant. Bo jak kierowca np. nie przyjmuje mandatu, to w Polsce sędzia rozstrzyga, czy wykroczenie było, czy nie” – napisał dziennikarz.
Źródło: gazeta.pl
