Ziobro i Romanowski powinni wrócić do kraju? Sondaż ujawnia podział wśród wyborców PiS

Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Zdecydowana większość ankietowanych w sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” uważa, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski powinni wrócić do kraju i odpowiadać przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Ciekawie kształtują się wyniki wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości.

W sondażu, którego wyniki dziennik opublikował w czwartek, pytano między innymi o to, czy politycy – wobec których toczą się postępowania prokuratorskie (Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski) – powinni wrócić z Węgier do Polski i odpowiedzieć przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Aż 77 proc. wyborców odpowiedziało: tak, powinni wrócić i stawić się przed prokuraturą lub sądem, 14 proc. uznało, że nie, a 9 proc. nie miało zdania na ten temat.

„Najbardziej intrygujące dane płyną z analizy odpowiedzi zwolenników największej partii opozycyjnej” – zauważa „SE”. Elektorat PiS jest podzielony w kwestii powrotu polityków, co jest sprzeczne z oficjalną narracją partii: 48 proc. zwolenników PiS opowiada się za powrotem polityków do Polski, podczas gdy 41 proc. uważa, że nie powinni wracać.

Badanie zrealizował Instytut Badań Pollster w dniach 2-3 kwietnia br. metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 1011 dorosłych Polaków. Sprawa Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech w grudniu 2024 r. Wcześniej polski sąd wyraził zgodę na areszt polityka. Polityk jest poszukiwany w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości.

Prokuratura stawia politykowi 19 zarzutów, m.in. udziału w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw, przekroczenia uprawnień lub niedopełniania obowiązków. Według śledczych, w resorcie sprawiedliwości za rządów PiS dochodziło do udzielania dotacji podmiotom „niespełniającym wymogów formalnych i materialnych”. Marcin Romanowski podkreśla, że jest niewinny, a pieniądze z Funduszu były przyznawane zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Z kolei minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uzyskał azyl na Węgrzech w grudniu ubiegłego roku. Zdaniem śledczych Ziobro jako minister sprawiedliwości miał popełnić 26 przestępstw, również w związku z Funduszem Sprawiedliwości. Według prokuratury polityk PiS miał m.in. kierować grupą przestępczą. Ziobro nie zgadza się z zarzutami, nazywa je „wymyślonymi”.

Wybory na Węgrzech

Kluczowe dla przyszłości Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego mogą okazać się niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech. Lider opozycyjnego ugrupowania TISZA Peter Magyar zapowiada bowiem, że w przypadku zwycięstwa doprowadzi do ekstradycji obu polityków do Polski. 

Opozycyjna partia TISZA może liczyć po wyborach na większość dwóch trzecich głosów, wynoszącą od 138 do 143 mandatów w 199-osobowym parlamencie Węgier, Zgromadzeniu Narodowym – podał w środę tygodnik „HVG”, powołując się na analizę pięciu najnowszych sondaży przeprowadzoną przez ośrodek Median.Szacunkowy skład przyszłego parlamentu opracowany przez Median na podstawie pięciu badań opinii przewiduje od 138 do 143 mandatów dla Tiszy Petera Magyara i od 49 do 55 dla rządzącego Fideszu premiera Viktora Orbana.

W ostatnich tygodniach większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla Tiszy na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu wahającym się między 35 a 38 proc. Badania wykazały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wykazują z kolei przewagę Fideszu, wynoszącą kilka punktów procentowych.

Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com