Cicha ofensywa Kremla. Jak Rosja próbuje destabilizować wschodnią flankę Unii Europejskiej
Gdy uwaga opinii publicznej i światowych mediów wciąż koncentruje się na wojnie kinetycznej w Ukrainie – bombardowaniach, frontach i dostawach uzbrojenia – równolegle toczy się inny, mniej widoczny, lecz nie mniej groźny proces. Rosja konsekwentnie rozwija strategię cichego wpływu politycznego w Europie Środkowo-Wschodniej, traktując region jako kluczowy element gry o osłabienie Unii Europejskiej i NATO bez konieczności sięgania po otwartą agresję militarną.
Ten model działania opiera się na instrumentach tzw. wojny hybrydowej: presji energetycznej, uzależnieniach gospodarczych, wsparciu skrajnych ugrupowań politycznych oraz długofalowych operacjach dezinformacyjnych. Celem nie jest bezpośrednie przejęcie kontroli nad państwami regionu, lecz stworzenie trwałych wewnętrznych blokad decyzyjnych, które paraliżują wspólne stanowiska Zachodu wobec Rosji.
Europa Środkowo-Wschodnia jako kluczowy korytarz dla Ukrainy
Państwa wschodniej flanki UE odgrywają fundamentalną rolę w systemie wsparcia dla Ukrainy. To przez Polskę, Słowację, Czechy, Rumunię i Węgry przebiegają główne szlaki logistyczne dla pomocy wojskowej, humanitarnej i gospodarczej. Ich stabilność polityczna przekłada się bezpośrednio na zdolność Kijowa do prowadzenia obrony i utrzymania kontaktu z partnerami zachodnimi.
Z punktu widzenia Kremla destabilizacja tego regionu oznacza możliwość pośredniego osłabienia Ukrainy, bez ryzyka eskalacji militarnej z NATO. Równocześnie Rosja dąży do wywołania sporów wewnątrz samej Unii Europejskiej, licząc na to, że interesy narodowe poszczególnych państw zaczną dominować nad wspólną polityką bezpieczeństwa.
W połowie stycznia 2026 roku niemieckie medium analityczne KlarFocus zwróciło uwagę, że właśnie Europa Środkowo-Wschodnia stała się priorytetowym obszarem rosyjskich operacji wpływu. Wskazano, że działania te są skoordynowane, długofalowe i coraz lepiej dostosowane do lokalnych uwarunkowań politycznych oraz społecznych.
Węgry i Słowacja – polityczne dźwignie Kremla
Najbardziej widoczne przykłady rosyjskiego oddziaływania obserwujemy na Węgrzech i Słowacji. W Budapeszcie kluczową rolę odgrywają powiązania energetyczne z Rosją, które wzmacniają zależność gospodarczą i dają Kremlowi narzędzie nacisku politycznego. Równocześnie władze węgierskie coraz częściej wykorzystują kwestie mniejszości narodowych i retorykę „suwerenności” do uzasadniania blokowania wspólnych decyzji UE i NATO.
Na Słowacji zmiana rządu przyniosła wyraźne ochłodzenie relacji z Ukrainą. Oficjalnie tłumaczy się to zmęczeniem społecznym wojną oraz problemami socjalnymi. W praktyce jednak w debacie publicznej coraz częściej pojawiają się narracje zbieżne z rosyjską propagandą, podważające sens wsparcia dla Kijowa i odpowiedzialność Moskwy za agresję.
Polska, Czechy i Rumunia – próby rozbijania jedności
Nawet państwa tradycyjnie jednoznacznie pro-ukraińskie nie są wolne od prób destabilizacji. W Polsce rosyjskie operacje informacyjne starają się wykorzystywać napięcia społeczne, protesty rolnicze czy historyczne spory, by pogorszyć relacje z Ukrainą i osłabić społeczne poparcie dla pomocy wojskowej.
W Czechach populistyczne środowiska eksploatują temat kosztów energii i inflacji, łącząc je z krytyką Unii Europejskiej oraz sankcji wobec Rosji. Celem jest wzbudzenie przekonania, że solidarność z Ukrainą odbywa się kosztem obywateli.
Rumunia pozostaje relatywnie odporna na rosyjski wpływ, jednak także tam rośnie widoczność ugrupowań nacjonalistycznych, które wysuwają kontrowersyjne postulaty terytorialne i podsycają regionalne napięcia. Dla Brukseli są to sygnały ostrzegawcze, wskazujące na możliwość długoterminowych przesunięć politycznych.
Jedność Europy jako główny cel Kremla
Strategia Rosji w Europie Środkowo-Wschodniej nie zmierza do spektakularnych zwycięstw, lecz do stopniowego podkopywania zdolności decyzyjnych Zachodu. Wystarczy kilka państw gotowych blokować sankcje, pakiety pomocowe czy inicjatywy obronne, by cała wspólnota straciła spójność.
Dlatego stabilność polityczna regionu nabiera dziś znaczenia strategicznego dla bezpieczeństwa całej Europy. Wojna z Rosją nie toczy się wyłącznie na froncie ukraińskim – coraz częściej rozstrzyga się w przestrzeni informacyjnej, gospodarczej i politycznej. To właśnie tam decyduje się, czy Unia Europejska pozostanie zdolna do wspólnego działania, czy stanie się zbiorem państw podatnych na zewnętrzne manipulacje.
Autor: Franciszek Kozłowski
